Publikacje

PRAWDA O PRZEWROCIE MAJOWYM 1926

PRAWDA O PRZEWROCIE MAJOWYM 1926

Marek Gizmajer

MAREK GIZMAJER

Naród bez pamięci traci tożsamość, bez bohaterów traci wzorce. To dlatego filarem historycznej propagandy PRL było wypaczanie pamięci o wielkich postaciach XX-lecia międzywojennego, Polskiego Państwa Podziemnego czy powstania antykomunistycznego lat 50-tych. Ich przeinaczone wizerunki wpajano dwóm pokoleniom tak skutecznie, że dziś wiele osób, nawet wykształconych i dobrej woli, bezwiednie powiela propagandowe kłamstwa. Na szczęście w dobie łatwego dostępu do źródeł, choćby starych książek, a także coraz częstszych prac naukowców kierujących się ciekawością badawczą a nie poprawnością polityczną, prawda o wielkich Polakach stopniowo zaczyna odzyskiwać blask.

 

Historiografia Józefa Piłsudskiego to jeden z bardziej jaskrawych przykładów. Przez pół wieku na zmianę oczerniany i wyśmiewany, prawdziwie opisywany tylko na Zachodzie i w drugim obiegu, Marszałek dopiero po 1989 roku zaczął odzyskiwać należne mu miejsce w historycznej świadomości. Znaczący wkład w ten proces wniósł Instytut Pamięci Narodowej i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Warto przyłączyć się do nich także w Izabelinie, choćby dlatego, że w 1914 roku Komendant Legionów w swojej książce o Powstaniu Styczniowym opisywał działania w rejonie Puszczy Kampinoskiej, zaś gdy umierał 12 maja 1935 roku sakramentu namaszczenia udzielił mu wielce zasłużony ks. Władysław Korniłowicz z Lasek.

Maj to dobra okazja aby odkłamać jeden z głośniejszych epizodów z działalności Piłsudskiego, a mianowicie Przewrót Majowy z 1926 roku, przez ostatnie kilkadziesiąt lat fałszywie przezywany zamachem stanu, w szczególnie zjadliwej propagandzie zrównywany z przewrotami faszystowskimi, w najlepszym razie dyktatorskimi. W ostatnich latach prawdę o tym wydarzeniu przedstawił przede wszystkim prof. Władysław Jędrzejewicz (1893-1993), dyrektor nowojorskiego Instytutu Piłsudskiego i autor 4-tomowego „Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego”, które w Polsce ukazało się dopiero w 2007 roku w wydawnictwie LTW z Łomianek.

W latach 20-tych Polska z trudem podnosząca się po rozbiorach i pierwszej wojnie światowej boleśnie odczuwała światowy kryzys potęgowany przez wewnętrzne zawirowania polityczne i wrogość sąsiadów. W 1922 roku zamordowano prezydenta Narutowicza, zaś Niemcy i Rosja bolszewicka zawarły traktat w Rapallo stwarzający zagrożenie polityczne i militarne. W Polsce rządy zmieniały się często, działała sowiecka agentura, w Sejmie dominowały walki partyjne, wybuchały afery. W 1926 roku inflacja osiągnęła 50%, panowało bezrobocie, dochodziło do krwawych rozruchów. Polska słabła, pogrążała się w chaosie, prezydent Wojciechowski otoczony politycznymi awanturnikami nie był w stanie opanować sytuacji

Po zamachu na Narutowicza Piłsudski zniechęcony sejmokracją wycofał się z życia politycznego do rodzimego Sulejówka. Nie zajmował żadnych stanowisk, choć wypowiadał się w sprawach publicznych. 10 maja 1926 do władzy ponownie doszły ugrupowania odpowiedzialne za destabilizację kraju i śmierć prezydenta, szefem rządu został Wincenty Witos. Politycy związani z Narodową Demokracją zwalczali i prowokowali Piłsudskiego. 11 maja skonfiskowano gazetę, której udzielił wywiadu. W Warszawie doszło do manifestacji w jego obronie. Ostatecznie zachęcany przez środowiska niepodległościowe i legionowe postanowił wesprzeć prezydenta w zapanowaniu nad chaosem państwa. 12 maja wyjechał na rozmowy do stolicy. Na rozkaz gen. Orlicz-Dreszera towarzyszyło mu 380 ułanów z 7 pułku aby wzmocnić siłę nacisku na rząd i zamanifestować poparcie wojska.

Jak podaje prof. Włodzimierz Suleja z IPN we Wrocławiu, w zachowanych do dziś dokumentach źródłowych i innych materiałach historycznych nie ma najmniejszych śladów planowania zamachu przez Marszałka. Jego działanie było ostentacyjnie jawne, pozbawione elementu zaskoczenia, niezbyt skoordynowane, a nawet improwizowane. Ułańska eskorta miała charakter reprezentacyjny i nie była przygotowana do działańmilitarnych. Aleksandra Piłsudska wspominała, że mąż obiecał wrócić do domu na obiad tego samego dnia po zakończeniu rozmów.

Jednak rząd, politycy i skupieni wokół nich oficerowie postanowili wykorzystać okazję do rozprawienia się z nielubianym wodzem i w pośpiechu wysłali przeciw niemu oddziały bojowe. Z archiwaliów wynika, że gotowi byli użyć siły nawet bez wdawania się w dyskusje. Pozostający pod ich wpływem prezydent Wojciechowski w słynnym spotkaniu na moście Poniatowskiego ok. godz. 16:00 potraktował Piłsudskiego arogancko i odrzucił propozycję dialogu. Około godziny 18:00 strona rządowa pierwsza otworzyła ogień.

Marszałek był zaskoczony, ale nie uległ presji i podjął rękawicę. Zdając sobie sprawę z bezsensu bratobójczej walki kilka razy wzywał do zawieszenia broni. Jednak Wojciechowski uporczywie je odrzucał, zaś podlegający mu wojskowi nastawali na rozwiązanie siłowe, a nawet wydali rozkaz bombardowania obiektów cywilnych. Ku stolicy zaczęły napływać oddziały obu stron. W rekordowym tempie u boku Piłsudskiego stawił się 13 pułk piechoty z Pułtuska, w ciągu jednego dnia przebywając 60-kilometrową trasę w pełnym rynsztunku. Znamienne, że ludność Warszawy masowo popierała swojego „Dziadka”. 13 maja Piłsudski zdobył Belweder, a członkowie rządu uciekli do Wilanowa, gdzie snuli jeszcze plany wyjazdu do Poznania i wzniecenia walki w całym kraju. Ostatecznie przed godz. 18:00 rząd z prezydentem podali się do dymisji, strzały umilkły. Zginęło 215 żołnierzy i 164 cywili, rannych zostało 920 osób.

17 maja odbył się wspólny pogrzeb żołnierzy obu stron. Piłsudski wydał pojednawczą odezwę do całego wojska. Nie szukał winnych, żadnych żołnierzy nie ukarał, wszystkich wezwał do wspólnej pracy dla ojczyzny. Później walczących po stronie przeciwnej, do których należał np. Władysław Anders, traktował i awansował tak samo jak swoich sprzymierzeńców. Od Papieża Piusa XI otrzymał błogosławieństwo. Został też wybrany na prezydenta, ale wbrew powszechnej presji nie przyjął stanowiska, zostając jedynie ministrem spraw wojskowych. Wypadki majowe odczuł jako wielki dramat. Jego żona wspominała: „postarzał się o 10 lat. Te trzy dni wycisnęły na nim bezlitosne piętno do końca życia.”

Reasumując, propaganda wroga Piłsudskiemu po prostu przechrzciła nieudaną rządową prowokację na zamach stanu. Wszak przyszło wojsko, była strzelanina, zwycięzca przejął władzę… W rzeczywistości Marszałek chciał ratować kraj i rozpocząć reformy, ale został zaatakowany i wciągnięty w konflikt bez możliwości pertraktacji. Zwyciężył, bo był doświadczonym dowódcą frontowym i wygrywał nie takie wojny. Przelew krwi sprowokowali politycy gotowi dla władzy i partyjnych interesów wszcząć nawet wojnę domową, nawet w sytuacji zagrożenia zewnętrznego. W propagandzie endeckiej i PRL-owskiej głoszono, że mieli do tego prawo, bo stanowili legalną władzę w odróżnieniu od „zwykłego obywatela” Józefa Piłsudskiego paradującego nielegalnie z kawaleryjską asystą.

Jak widać, historia nie zawsze jest tak prosta, jak nam się wydaje, a prawdy trzeba szukać. Jako ciekawostkę można dodać, że Marszałek zmarł dokładnie w rocznicę przewrotu, 12 maja 1935 roku. Podobna zbieżność miała miejsce w życiu Władysława Andersa, który 12 maja 1944 roku rozpoczął zwycięski szturm na Monte Cassino, a zmarł 12 maja 1970 r. Prawda o naszych bohaterach jest nie tylko ciekawa, ale i pełna niespodzianek.

Autor jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Wspólna Sprawa” (wspolnasprawa.net.pl) wydawanego społecznie od 2011 roku w gminie Izabelin k. Warszawy, w którym ukazał się także ten artykuł. 

WARSZAWA-IZABELIN, maj 2015r.

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki - „Bo tam rządzi ogo…

- Dlaczego cudzysłów? - Dlatego, że to cytat wzięty z celnego opisu „pomroczności” pewnych środowisk przez Patrycję Hurlak w sierpniowym numerze znanego prawicowego tygodnika.

13-10-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki:Pato-uwikłaństwo

Cóż, skoro czyha, a i buszuje, na tym padole tyle kuszeń (czy nakazów) odciągających człeka - homo sapiens – istotę myślącą - od używania rozumu dla orientacji nie tylko w...

06-10-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Klątwa małorozumnośc…

Myślenie chutliwe – nie tylko homoseksualne - w swoich rozmaitych nieokiełznywanych rozumem i wolą zamroczeniach, może prowadzić do prezentowania różnorakich „klątw” tudzież innych „demaskatorskich” propozycji i podrygów, które rzeczywiście demaskują

29-09-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Iskrzenie ostateczne. Tomasz Bieszczad, …

Iskrzenie ostateczne Gorliwość i perfidia medialnych ataków Kościół w Polsce (w tym także na – dotąd oszczędzaną osobę św. Jana Pawła II) mogą skłaniać do przypuszczeń, że chodzi w nich o to, aby...

28-09-2018 Publicystyka

Czytaj więcej

APEL W OBRONIE GODNOŚCI SŁUŻBY KAPŁAŃSKI…

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES   Apel w obronie godności służby kapłańskiej Na tyle mamy wiedzę, mimo fałszowania historii, że wiemy doskonale, jak działają wrogie Polakom środowiska. Niezależnie, czy są to wrogowie...

25-09-2018 Aktualności

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki–Braki cywilizacyjne c…

 Znowu muszę przeprosić za „hurt” w odpowiedziach na bieżączki, ale jakoś tak się porobiło… Zapewne nie nadążam już za duchem czasu, ale próbować trzeba... Zatem: Donosisz ze smutkiem: „Czy wiesz...

23-09-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki-Kolejni babliści

Od razu – coby nie było nieporozumień i oboczności - „babliści” (nie „bibliści” ! - na których uparcie zmienia mi automat Worda) – to krewniactwo bleblania. I nie tylko. Do...

16-09-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – O polityce polityc…

Skoro polityka to (z definicji) „roztropne działanie dla dobra wspólnego” – o czym nieraz rozmawialiśmy – i ta roztropność obowiązuje KAŻDEGO trzeźwego na umyśle homo sapiens, zatem musimy przykładać tą...

11-09-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Z listów do przyja…

Jestem przekonany Kolego, że kiedy spokojnie przeczytasz i przemyślisz otrzymywane "ściągi" związane ze smoleńską tragedią, zechcesz inaczej argumentować swoje racje, do których - o dziwo - jednak wracasz...

09-09-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

POLISH DOCUMENTARY FILM FESTIVAL - festi…

CONTEMPORARY POLAND BELIEVING Friday, October 12 3:00 p.m. „Zawód: Prymas Polski” (“Profession: Primate of Poland”) dir. Anna T. Pietraszek 2007 Persecution of the Polish Primate Wyszyński by communist secret service in the 60s

08-09-2018 Aktualności

Czytaj więcej

Z Lechem Zborowskim o przeszłości - w k…

Lech Zborowski:od 1979 r.działacz Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, uczestnik przygotowań do strajku w sierpniu 1980 r. i strajku w 1981 r., kolporter ulotek, prasy podziemnej, organizator drukarni, odznaczony Krzyżem Wolności...

02-09-2018 Aktualności

Czytaj więcej

Kolejna rocznica wybuchu II Wojny Świato…

To już 79 lat minęło od czasu, kiedy zagony niemieckich wojsk pod rozkazami przywódcy z lewicowej (sic!) NSDAP (Narodowo-Socjalistycznej Partia Pracujących Niemiec) tow. Adolfa Hitlera i jego równie owładniętych Złem...

01-09-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

10.09.2018r. pogrzeb ks.abp.Szczepana We…

    Śp. ks. abp Szczepan Wesoły Zmarł 28 sierpnia 2018 roku w Rzymie, pogrzeb 10 września w Katowicach. We wtorek, 28 sierpnia 2018 roku,w wieku 92 lat,w sześćdziesiątym drugim roku kapłaństwai...

30-08-2018 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Skąd i dokąd?

Jak można interpretować tabliczkę mnożenia?...

24-08-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

WWW.PETYCJEONLINE.COM/prosba o odznaczen…

LINK DO PETYCJI ON-LINE: https://www.petycjeonline.com/proba_o_odznaczenie_dla_bohat… mija kolejna rocznica śmierci pod szczytem K2, w Himalajach-Karakorum wspaniałej Polki, DOBROSŁAWY MIODOWICZ-WOLF, wybitnej himalaistki, katoliczki, która postawą swego życia i ofiarą za innych dała świadectwo głebi...

14-08-2018 Aktualności

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy