Publicystyka

Iskrzenie ostateczne. Tomasz Bieszczad, OŁ KSD

Iskrzenie ostateczne

Gorliwość i perfidia medialnych ataków Kościół w Polsce (w tym także na – dotąd oszczędzaną osobę św. Jana Pawła II) mogą skłaniać do przypuszczeń, że chodzi w nich o to, aby ugasić „iskrę”. Tę, która – zgodnie z zapowiedzią Pana Jezusa – ma wyjść z naszego kraju, aby przygotować świat na Jego ostateczne przyjście. Ataki te widać także i za naszymi granicami: nie da się ukryć, że wobec Polski rozgrywany jest jakiś duży, europejski „prodżekt”, który ma nas skłonić do stopniowego porzucenia dotychczasowych paradygmatów. Wydaje mi się, że – niezależnie od tradycyjnej nienawiści „wiadomych środowisk” do katolicyzmu – u podłoża tej strategii może tkwić… zawiść. Że to Polacy, a nie – dajmy na to – Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy mają zostać wyróżnieni przygotowaniem Powtórnego Przyjścia. 

Jednak ktokolwiek miałby to być – Polacy, Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy – obietnica Pana Jezusa – jak każde proroctwo z Nieba – jest obwarowana zastrzeżeniem: „Iskra” z Polski wyjdzie, „jeżeli Polska posłuszna będzie Mojej woli...” Więc może właśnie o to tu chodzi: Żebyśmy warunku Pana Jezusa nie zdołali wypełnić, żebyśmy okazali się nieposłuszni Jego woli, żebyśmy Go zawiedli i z samobójczym, krowim zachwytem masowo dreptali na film „Kler”, który – w samym swym założeniu – ma unicestwić naszą religijność.  Przychodzi tu od razu na myśl znane pytanie z Ewangelii:„Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na Ziemi, kiedy przyjdzie”…? 

A zatem wyobraźmy sobie taką sytuację: Pan Jezus wraca, ale… nigdzie już nie widać wiary. Nie ma jej Wojtek Smarzowski, ani Jacek Międlar, ani Papież, ani… ja, ani moje dzieci i wnuki, ani nawet moja żona. Po tych wszystkich atakach polska „iskra” została wdeptana w błoto i zgasła. A co gorsza – nie ma kto jej rozniecić. Przerażająca wizja. Katastrofalna. Definitywna. Co w takiej sytuacji zrobiłby Pan Jezus? Czy zacząłby wszystko od początku? 

Oczywiście – tak straszliwy obraz może powstać tylko w chorej głowie Przeciwnika i jego gorliwych akolitów. W umysłach, gdzie nienawiść walczy o lepsze (a raczej o gorsze) z zaślepieniem i gdzie uczucia są tak ekstremalne i tak ostateczne, że nie dopuszczają żadnych kompromisów. Sorry, ale nasycony takimi właśnie uczuciami wydał mi się od razu zwiastun nagrodzonego na Festiwalu w Gdyni, filmu Wojtka Smarzowskiego. Filmu nie widziałem i oglądał nie będę, wystarczy mi sam zwiastun – piszę to otwarcie i bez zażenowania. Mój tekst jest – w pewnym sensie – recenzją, ale nie recenzją filmu Wojtka, tylko jego zwiastuna. 

Witold Gadowski – jeden z naszych najlepszych i wiodących publicystów – na razie też widział tylko zwiastun, ale uznał, że nie może filmu zrecenzować, zanim go nie zobaczy. Rozumiem, podzielam argument uczciwości dziennikarskiej, jednak nikt nie może ode mnie wymagać, żebym – na przykład – po przypadkowym zjedzeniu w piwnicy trutki na szczury, biegł do dilera i fundował sobie dodatkowo kilo „dopalaczy”. Gadowski też zwleka i ja go rozumiem. Poza tym to jest trochę tak, jak w starym czeskim dowcipie: Po inwazji Sowietów jakiś mężczyzna stoi w Pradze na Vaclavskich Namiestich i rozrzuca ulotki. Ludzie biorą, oglądają i się dziwią: Przecież to są puste kartki! A on na to: A co tu pisać. Wszystko jasne... 

No, więc mam poczucie, że tutaj też wszystko jest jasne, już na etapie zwiastuna. Sorry, ale podejrzewam, że intencją Wojtka było to, żeby mnie, szarego Polaka, moralnie unicestwić, wdeptać w rynsztok i żebym po tym zabiegu już nie wstał... Niedoczekanie! Stoję i będę się odgryzał. Jednak… jest tu pewien, dodatkowy szkopuł. Dobrze ujął go konserwatywny, katolicki filozof z Kolumbii, Nicolas Gomez Davila, genialny aforysta: „Profan, który pragnie osiągnąć sacrum, musi je wpierw poniżyć...” O co tutaj chodzi? Mam wrażenie, że o tęsknotę… 

Odwołam się do przejmującego epizodu z powieści Natalii Rolleczek „Mały proboszcz z Iwy” (wyd. 1993). Jej akcja toczy się we wsi na północnych Kresach (blisko miejsca, gdzie niecałą dekadę wcześniej siostra Faustyna Kowalska dowiedziała się o „iskrze”). Tytułowy bohater stara się zdobyć prawdziwe wino, konieczne do sprawowania Eucharystii. Ale teren należy już do Sowietów, jest zima, o żadnym winie nie ma mowy... Proboszcz przypadkowo spotyka Rosjankę, tamtejszego sekretarza Rej-komu w randze oficera politycznego. W trakcie rozmowy okazuje się, że kobieta może załatwić… rodzynki. W tamtych warunkach – specjał nieosiągalny dla zwykłego śmiertelnika. A z rodzynków można zrobić wino. Rosjanka obiecuje je załatwić i kiedy Ksiądz, po kilku dniach, przychodzi do jej mieszkania, na stole stoi torebka z rodzynkami, do tego wódka i wystawna „zakuska”, a z gramofonu rozbrzmiewa przedwojenne polskie tango. Kobieta już wcześniej trochę wypiła i po chwili staje się jasne, że proboszcz, od pierwszego wejrzenia, wzbudził jej fascynację – jako kulturalny mężczyzna, jako Polak i jako… ksiądz, istota tak różna od jej koleżków, dzikich i rozpijaczonych. Po kilku następnych kieliszkach Rosjanka prosi swojego gościa do tańca. Dochodzi do szarpaniny, pijana kobieta – zapłakana – pada na łóżko, a proboszcz ucieka w mroźną noc, w ostatniej chwili porywając ze stołu bezcenne rodzynki…

Jest w postaci tej Rosjanki, doskonale opisane, dojmujące pragnienie zdobycia – nieosiągalnego dla niej – ideału (chodzi o ideał mężczyzny). Mamy tu pragnienie wzniosłości pomieszane z podświadomą koniecznością poniżenia ideału, sprowadzenia go do własnych, niziutkich standardów, doprowadzenia do grzechu, czyli do unicestwienia. 

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatnim filmie świętej pamięci Grzegorza Królikiewicza „Sąsiady”. Jest tam scena, gdzie niewierząca prostytutka (grana przez Annę Muchę) usiłuje uwieść księdza, który przyszedł do niej po kolędzie (gra go Mariusz Pudzianowski). Niedostępne sacrum tu również ma zostać pokonane, zamienione w łatwą zdobycz: w element świata profanum. Pod ciosami demonicznej inwersji misterium fidei ma zmienić się w  misterium iniquitatis . Ale – podobnie jak w powieści Rolleczek – tak się nie dzieje. Grzegorza Królikiewicza – w jego ostatnim filmie – nie interesowała „otchłań duszy grzesznika” (w sensie – że taka głęboka, tajemnicza i fascynująca), nie interesował go grzech, ale świętość. Tajemnicze przeznaczenie zwykłego, polskiego kapłana (nawet jeśli gra go Pudzianowski). Cierpliwe rozniecanie „iskry”, która ma wyjść i która może jednak kiedyś wyjdzie... 

I taka właśnie jest rzetelna i prawdziwa opowieść o polskim klerze.

Tomasz BieszczadT. Bieszczad

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki-Odkrycia czy przypom…

Piszesz: "To zadziwiające jak nawet wykształceni ludzie potrafią się pogubić w zacietrzewieniu polemicznym! Rozważania prof. (?) legutki czy większym problemem kościoła jest homoseksualizm czy pedofilia to porażająca głupota" (pisownia oryginalna)...

22-05-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Babliści w służbie p…

„Babliści” - to miało być coś pośredniego pomiędzy ofiarami od Wieży Babel a bleblaniem. Zresztą na jedno– w końcu-wychodzi. Porozumienie między ludźmi, prawdziwie głębsze porozumienie, co do sensu istnienia i...

20-05-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

18 maja - dzień Narodzin św. Jana Pawła …

18 maja 1920 r., w Wadowicach -  dzień Narodzin św. Jana Pawła II dzisiaj, 17.05.2019r. TVP Pr. 1 - godz. 20,25 film dokumentalny "Pielgrzym" reż.śp. Trzosa-Rastawieckiego - warto sobie przypomnieć na nowo...

17-05-2019 Aktualności

Czytaj więcej

prawda o przewrocie majowym 1926 - red. …

PRAWDA O PRZEWROCIE MAJOWYM 1926   Naród bez pamięci traci tożsamość, bez bohaterów traci wzorce. To dlatego filarem historycznej propagandy PRL było wypaczanie pamięci o wielkich postaciach XX-lecia międzywojennego, Polskiego Państwa Podziemnego...

17-05-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Kto z was jest bez grzechu - komentarz d…

KTO Z WAS JEST BEZ GRZECHU  Komentarz do filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” Reportaż Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” poświęcony kilku przypadkom pedofilii wśród polskich księży, którego premiera miała...

17-05-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki –Zbieranka firmowa. …

Szanowny Kolego, lecą latka, skleroza dobiera się do żwawych ongiś komórek, zatem zmuszony jestem i ja do powtórzeń, skoro wracasz do pewnych tematów. No to jeszcze jedna zbiorówka.

17-05-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagorodzki-Wiosenne przypomnie…

- Co to jest poezja? - Z prawdziwą poezją bywa zapewne tak jak z prawdziwą miłością - jest fascynującą zjawą, wszyscy o niej mówią, ale mało kto ją spotkał...

12-05-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Wymiary

 Podzielam Twoją ocenę niektórych programów telewizji Kolego. Tyle tylko, że podtrzymuję swoje dawne podejrzenie, iż ONI celowo zapraszają mało czy słabo- myślnych przedstawicieli opozycji wobec obecnych władz, albo swoich agentów...

10-05-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

list otwarty prof. Janusza Kaweckiego, K…

List otwarty do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego  Małgorzaty Gersdorf  oraz do Prokuratora Generalnego, Ministra Sprawiedliwości  Zbigniewa Ziobro   W dniu 3 maja 2019 roku w Toruniu przed siedzibą Radia |Maryja odbyła się  hucpa kilkudziesięciu osób pod nazwą: "Na drugi...

09-05-2019 Aktualności

Czytaj więcej

e-mail z KGP do KSD, 8.05.2019

KSD otrzymało niniejsze podziękowania od Rzecznika Komendy Głównej Policji - Bardzo dziękuję za wsparcie i zrozumienie,  pozdrawiam serdecznie,  insp. Mariusz CiarkaRzecznik PrasowyKomendanta Głównego Policjiwww.policja.plwww.facebook.com./PolicjaPLtwitter.com/PolskaPolicja

08-05-2019 Aktualności

Czytaj więcej

CZYNNOŚCI POLICJI W ZWIĄZKU Z OBRAZĄ UCZ…

CZYNNOŚCI POLICJI W ZWIĄZKU Z OBRAZĄ UCZUĆ RELIGIJNYCH Data publikacji 07.05.2019 Policjanci w związku z zawiadomieniem o obrażaniu uczuć religijnych poprzez znieważenie publiczne i profanację obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej jak i wywieszanie...

08-05-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Geny wolności

Co się zmieniło w mentalności "postępowego" osobnika po piętnastu latach?...Jak i czym mierzy i waży "wolność"? I jak ją definiuje? - Czy przypadkiem, nie jako dowolność?... Bądź wierność aktualnemu "tryndowi...

04-05-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Wojenki i wojny cywi…

Dowiadujemy się, że rada powiatu łowickiego przyjęła Samorządową Kartę Praw Rodziny. Jak donosi Nasz Dziennik „ /…/ ma chronić dzieci i młodzież przed demoralizacją a także potwierdzać prawną definicje małżeństwa”...

01-05-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Z listów do przyjaci…

Tyle już naesemesowaliśmy, że czas na zrzucenie tego obciążenia z prywatnych komórek, aby mieć ogląd jak to wszystko wypada w świetle... Internetu...       1. Ponieważ jesteś tradycyjnie po linii i na bazie...

27-04-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

ALLELUJA ! 2019

wszelkiej pomyślności i mocy ducha dla  Członków KSD i wszystkich Przyjaciół i Sympatyków z okazji świąt Wielkiej Nocy ! niech Zmartwychwstanie będzie źródłem nadziei na każdy dzień, źródłem odwagi świadczenia, że...

21-04-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy