Publicystyka
Dzieci są darem od Boga i wzorem pokory dla dorosłych [Mt 18,1-4]
- Ewangelia Mateusza 18,6 (podobnie Mk 9,42 i Łk 17,2):
„Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej, żeby kamień młyński zawieszono mu u szyi i utopiono go w głębi morza.”
- Mateusza 18,10: „Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych, albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.”
- Mateusza 19,14 (i paralele): „Zostawcie dzieci i nie zabraniajcie im przychodzić do Mnie, bo do takich należy królestwo niebieskie.” Jezus broni dzieci przed odrzuceniem i traktowaniem ich jako mniej ważnych.
- Dzieci są darem od Boga (Ps 127,3) i wzorem pokory dla dorosłych (Mt 18,1-4).
„Piękny widok” komentuje Europejka płonący w Wielki Piątek (dzień po rocznicy śmierci Jana Pawła II i o 15 popołudniu) Krzyż papieski, przeniesiony w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, na ulicę Rzymowskiego z Placu Zwycięstwa po serii antyreżimowych demonstracji i sbeckiej prowokacji z wsadzonymi do wnętrza Krzyża symbolu ulotkami. Wyrafinowana, delikatna i kulturalna kobieta , nie da się ukryć – nie ma przypadków są tylko znaki chciałoby się rzec. Symbol wykorzenienia i odpolaczenia tak ważny dla postępaków, szkoda słów. Szkoda ale trzeba i o tym moralnym chlewie (może lepiej gnojowisku) wspomnieć. Na marginesie zwróćmy uwagę na to, że Policja szybciutko, sprawnie i przy okazji stwierdza, że Krzyż „sam się podpalił”, znaczy się płonące w jego okolicy znicze dokonały tego „samopodpalenia”, inaczej być przecież nie mogło.
Świat zwariował chciałoby się rzec - w Kłodzku miłośnicy zwierzątek i dzieciaczków (dziwnym trafem też mocno związani ze strukturami energicznie zwalczającymi i piętnującymi „nacjonalizm” i „chrześcijańsko średniowieczny ciemnogród”) urządzali sobie hulanki i swawole takie, że nieboszczyk Epstein, by się nie powstydził. Jeśli czytamy komentarze wiodących mediów to wydawać, by się mogło , że to wszystko w imię miłości do „braci mniejszych”. Miłość, miłością a i tak generalnie to wszystko wina „faszystów i Katoli”, bo gdyby nie księża „pedofile” i „złodzieje” nikomu by coś takiego do głowy nie przyszło. Dali przecież dziesiątki przykładów, a że robiono z tych zabaw i igraszek filmiki, które efektywnie monetyzowano (w różnych częściach świata) to przecież nie dziwota, postęp jest, a jak jest to trza zeń korzystać i jeszcze przy okazji trochę grosiwa przytulić. To wypłacane z Naszych kieszeni to widać zbyt mało, trzeba więcej. Kilometrówki i ryczałty mieszkaniowe już nie wystarczają, frajerów trzeba golić !
A teraz cicho sza „Tylko nie mów nikomu”, to tak żebyście wszyscy wiedzieli o czym milczeć , a o czym krzyczeć i co piętnować bezlitośnie. A jak nie zrozumiecie co i jak, to w mordę możecie dostać tak jak dziennikarz Republiki co to chciał się za dużo dowiedzieć od pani marszałek (vice). Pytanie było niby proste, jak to jest, że pani skazana za te obrzydlistwa (w pierwszej instancji) ściśle współpracowała z „lokalną” baronową będącą równocześnie wspomnianą wyżej vce marszałek Sejmu (nie tylko zresztą z nią czego dowodzą liczne sweet fotki). Tej z kolei nie wolno ruszyć bo … no bo „towariszcz marszał” (będzie o nim jeszcze) „skazał nie nada”. Nie ma więc i nie będzie dyskusji o możliwych związkach wspomnianej baronowej z kłodzko - europejskimi Epsteinami. Nie będzie też jej dymisji, bo mówić o tym to „być niedobra rzecz”. Gdyby to był jakiś ksiądz to, oczywiście byłaby zupełnie inna sprawa. Przy okazji zastanawia przyczyna, dla której aż tylu (bo to chyba udokumentowane dobre dziesięć przypadków tego moralnego gnojowiska i syfu – jeśli się mylę to przepraszam) dewiantów zgromadziło się w okolicy europejskich i demokratycznych struktur? Potrafi ktoś odpowiedzieć ? No dobra słyszę ciszę, nie będziemy się więc nad tym zatrzymywać, bo i po co ? Czasami wyć się chce z bezradności, bo z kim i o czym tu rozmawiać, kogo przekonywać i do czego skoro jest tak pięknie, demokratycznie i dostatnio, a wszyscy którzy o cokolwiek pytają to sypiący „piach w tryby” poplecznicy bandziora z adresem przy „Krasnoj Płoszczadi” (albo i gdzie indziej, kto go tam ostatecznie wie).
Teraz jeszcze sekundka o Wołodii, co to zaprzysiągł ostatnio paru sędziów w obecności ważnej sejmowej ściany i nieobecnego (ale obecnego, albo odwrotnie) Prezydenta RP, którego wspomniany Wołodia z kacapskimi koneksjami i bez dostępu do informacji niejawnych (tajnych i ściśle) oskarża o koneksje z pułkownikiem KGB, a przy okazji „Unser Mann in Warschau” obwinia Prezydenta o „sabotaż”. Gdzieś tam przy okazji tego cyrku i kpiny z Państwa „towariszcz marszał” wspomniał o tym, że „…brunatne łapy…” (to chyba było w kontekście protestów opozycji wobec robienia sobie jaj z prawa) nie będą miały wpływu na prawną rzeczywistość, a Trybunał Konstytucyjny wyszedł z „…mroku pisoskiej nocy” i trzeba dbać o prestiż tego „urządu” (kolejny po „inteligientach” potworek językowy tego erudyty, mistrza mowy ojczystej i człowieka wysokiej kultury osobistej). Gość mający za sobą cały nierozliczony do dziś spadek i będący bezpośrednim spadkobiercą tych co to mają „czerwone łapy”, nie tylko metaforycznie, ale bezpośrednio ubabrane polską krwią, których do dziś nie rozliczono z popełnionych zbrodni (!!!) skrzeczy coś w stylu późnego Gomułki z pianą w kącikach ust (jestem tak stary, że „to” pamiętam) o „…brunatnych łapach…”. Obrzydlistwo, nie mniejsze niż wspomniane wyżej panie plujące na krzyż i uciekające od odpowiedzialności za zbrodnię pedofilii oraz nieopanowaną miłość do zwierzątek. I co, i nic „końce w wodę” !
Przy okazji trudności finansowych Państwa Polskiego warto wspomnieć, że w roku ogłoszonym „rokiem diagnostyki” ścięto limity badań diagnostycznych, skazując przy tym dziesiątki osób (i starszych i młodszych) na śmierć. Warto więc przy okazji przypomnieć jeden ze 100 konkretów (na 100 dni) – „zniesiemy limity…” wykrzykiwało ze sceny przed rozentuzjazmowanymi Europejczykami dwóch pajaców. Europejczycy uwierzyli i wierzą do dzisiaj. A ci dwaj nabuzowani półinteligenci obiecali i faktycznie znieśli limity. To dokładnie tak jak ze wspominanym przeze mnie kiedyś paliwem „…a teraz …może być nawet po 7 PLN…” – jest jeszcze lepiej dziś tankowałem diesla po 7.65 i co „łyso Nam” ? Tak samo jest z limitami diagnostyki wszelakiej (w tym tej banalnej) - cztery tygodnie temu (przychodnia na w centrum Warszawy – podstawowa diagnostyka od 7 do 10.00) o godzinie 8.30 nie dostałem się na najprostsze badanie krwi byłem 43 a „limit” wynosił 42 osoby. I znowu zapytam i co „łyso Nam” i od razu odpowiadam tak „łyso”, tak zresztą jak premierowi z nieudolnie maskowaną od dłuższego czasu łysiną ? A w tym czasie, gdy dziesiątki ludzi martwi się o własne i swoich bliskich zdrowie i (niestety) życie, senator, pan i władca, reprezentant narodu wpiernicza się bez kolejki do szpitala z własnym lekarzem bo synkowi paznokieć przerósł. Inny pan, nie mając śladu uprawnień do prowadzenia takiego pojazdu, porywa karetkę wraz z osprzętem, by dowieźć do szpitala bliską swojej parlamentarnej koleżanki. Oczywiście nie muszę dodawać z jakiej formacji oboje politycy się wywodzą. Nie muszę prawda !? A ty palancie płacący swoje składki na ZUS siedź na SORze i czekaj pięć , osiem albo i więcej godzin, może przyjmą !? „Taka Tuka Land”, czy może lepiej „…w Polsce Tuska czyli nigdzie…”. Chce się rzygać ? Ano się chce, to rzygajcie do woli będzie Wam lżej ! Znaleziono sztandar 68 Pułku Piechoty, na renowację Muzeum Ziemi Sochaczewskiej potrzebuje kilkaset tysięcy złotych, co robi Ministerstwo Kultury ? Pokazuje patriotom i pasjonatom polskiej historii przysłowiowego „wała”. Nie damy złamanego szeląga, komu potrzebna renowacja jakiejś tam „szmaty”. Polska historia, Polska, po co to komu ? Nie to co kabotyn uchodzący za poetę i lejący się w freak fightach po psyku z jakimiś podobnymi sobie kretynami. Ten dostanie kasę na poetycki bełkot o aborcji. Idziemy w dobrą stronę, tak trzymać i wybierać przyszłość. Jaką ?
Po co o tym wszystkim piszę, przecież to niby oczywiste. No niby tak ale „niby” czyni wielką różnicę bo zmierzamy w kierunku niebytu państwowego i narodowego i jeśli będziemy milczeć to skończy się nie tylko anihilacją Polski ale wcześnie rozlewem krwi (obym był złym prorokiem). Na koniec proszę zwróćmy uwagę na jedną kwestię, twierdzi się, że były Marszałek Sejmu Hołownia przyjmując przysięgę od Karola Nawrockiego zapobiegł zamachowi stanu. Nic bardzie błędnego, „zamach stanu” w formie nieco zakamuflowanej trwa od 13 grudnia 2023 a postawa Hołowni (wykonał TYLKO obowiązki wynikające z KONSTYTUCJI RP !!!) nieco opóźniła jego wcielanie w życie.
Recepty na niszczącą Polskę chorobę są znane , problem w tym, że broniąc demokracji zastosować ich nie można , a pytanie jak to się wszystko skończy nurtuje mnie od dawna.
Piotr ŁYSAKOWSKI,
WARSZAWA, 16.04.2026R.

[zdjęcie - rysunek dzieci ze szkoly w Łańcucie]
=======================================================================












