Blog KN

Teoria Darwina -Krzysztof Nagrodzki-Nauka czy szalbierstwo ?

 Tu się pokaże, tam zamajaczy – a to doniesienie, a to pogłębiony wywód, to znowu napuszony wic namaszczonego autorytetu, mający utrwalić przekonanie o „jedynie słusznej” drodze rozwoju życia na Ziemi, w tym o ewolucyjnym życiorysie człowieka. Ba! Nawet łagodne napomnienie Jana Pawła II o tym, że należałoby raczej mówić o teoriach (a nie teorii!), z których nie wszystkie są do pogodzenia z chrześcijańską antropologią, wykorzystywane są... powiedzmy ewolucyjnie...

No dobrze. Rozumiem. Jeżeli jest się po słowie z Darwinem (nie mówiąc już o samym Miczurinie, Łysence i Oparinie), to słowo zobowiązuje. Ale mnie owo uczucie nie wiąże. Ja jestem sceptycznym staruszkiem i wcale, ale to wcale, nie zależy mi na szukanie pantofelka pra-prababci eugleny pod korzeniami swobodnie wybujałego baobabu genealogicznego. Tedy zamiast wpatrywać się z urzeczeniem w kolejne „brakujące ogniwo” ( np. w doniesieniu „Najstarszy Europejczyk” ), czy wierzyć w kolejne zaklęcia, iż „...z naukowego punktu widzenia każdy rok umacnia teorię Darwina” (Trzeba bronić Darwina – Początek i koniec dzieła; Rzeczpospolita - Nauka i Technika z 10 09 97r.), ja sięgam po książkę J.W. G. Johnsona „Na bezdrożach teorii ewolucji” (Warszawa 1989) i przypominam sobie jak to z kuciem owych „ogniw” i „umacnianiem” teorii bywało.

...Zacznijmy zatem od lat dwudziestych naszego wieku, od potrójnej pomyłki: człowieka z Nebraski, człowieka z Piltdown i neandertalczyka. (...)

W 1922 roku ktoś znalazł w Nebrasce nietypowy ząb trzonowy. Wybitny profesor Henry Osborn z Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku zdecydowanie oświadczył, że ząb ten musiał należeć do jakiegoś stworzenia, które było półmałpą półczłowiekiem. Wieli naukowców i specjalistów zgodziło się z tą opinią. I tak powstał człowiek z Nebraski. Ameryka była dumna z posiadania stuprocentowego, czysto amerykańskiego małpoluda. Człowiek z Nebraski przetrwa całe pięć lat. W 1927 roku dalsze odkrycia dowiodły, że ten niezwykły ząb, na którym zbudowano człowieka z Nebraski, pochodzi nie od jakiegoś domniemanego małpoluda, lecz od pekari, czyli pewnego gatunku dzikich świń. Tak, więc małpolud profesora Osborna okazał się świnią! Tak wygląda fantastyczny świat ewolucji.

W grudniu 1912 roku Dawson i Woodward oznajmili wobec znakomitego grona słuchaczy, że w czasie czteroletnich prac znaleźli w Piltdown osobliwe szczątki kostne ,takie jak górna część czaszki, która należała do człowieka, a w pobliżu złamaną kość żuchwową, zupełnie przypominającą kość małpy, z tą różnicą, że zęby były starte w sposób, w jaki ścierają się u człowieka, a nie u małpy. (...) Człowiek z Piltdown królował przez czterdzieści lat (...) Krytycznie wszakże nastawieni naukowcy doprowadzili do kolejnych badań, tym razem okazały się haniebne dla nauki. Albowiem czaszka była, jak u człowieka współczesnego, najzupełniej współczesnego człowieka. Kość szczękowa natomiast należała do małpy, która całkiem niedawno zdechła. Dopiero teraz dostrzeżono również, iż zęby zostały spiłowane tak, aby uczynić je podobnymi do ludzkich. Świadczyły o tym odkryte na nich ślady ścierniwa. Dopiero tera ujawniono, ze kość szczękowa oraz zęby były barwione środkami chemicznymi dla nadania im wyglądu bardzo starych okazów. (...) Kto więc popełnił to szalbierstwo? (...) Od czasu, kiedy sprawa wydała się, Piltdown stał się niezwykle płodnym źródłem prac o charakterze kryminalnym, a cały ciężar dowodów wskazuje na Teilharda de Chardin jako autora tego oszustwa. (...) Gould miłosiernie usprawiedliwia Teilharda na tej podstawie, że działał on jak żartowniś, nie mający złej woli i nie i czekający nagrody, ale żart ów okazał się gorzki. Gould sądzi, że Teilhard „cierpiał z powodu Piltdowen przez całe życie”. Uważa, iż Tailhard „musiał zżymać się wewnętrznie, obserwował jak Smith Woodward, a nawet sam Gould robią z siebie głupców...” Mimo koniecznych kondensacji kaleczących oryginalna narrację, intrygująca lektura, nieprawdaż?

Cały czwarty rozdział książki Johnsona to spotkanie z próbami weryfikacji naszego życiorysu. Naszego, czytelnego przecież zapisanego życiorysu. Dodajmy – próbami wynikającymi z autentycznych poszukiwań Prawdy, ale i też z gorączkowego dowodzenia z góry zagrożonego wyniku.

Wiek XIX i XX to czas wielkich odkryć naukowych, ale i wielkiej arogancji, chełpliwości, pośpiesznego, nieuprawnionego wnioskowania i obwieszczania...

Dr Louis Leakey prowadził prace badawcze w Afryce. W 1950 roku jego żona znalazła 400 fragmentów jakieś czaszki. W rzeczywistości istnieje solidna podstawa by sądzić, że chodziło o pomieszane części dwóch czaszek. Ale Leakeyowie złożyli te czterysta kawałków w jedną zrekonstruowaną czaszkę. Brakowało jednak żuchwy, toteż dodali do tej czaszki wymodelowaną, według wzoru żuchwy znalezionej w innym miejscu przez syna dr Leakeya. W rezultacie powstał słynny zinjanthropus lub inaczej zinj. Popularne magazyny zamieszczały jego portrety oraz publikowały opowiadania o jego indywidualnych zwyczajach. (...) Ale wkrótce zinjan spadł z piedestału, albowiem w końcu wszyscy, nawet sami Leakeyowie przyznali, że tak czy inaczej zinjan nie jest istotą ludzką. Był on jeszcze jednym australopitekiem, czyli po prostu zwierzęciem.

Podobnie „odkrywano” Homo habilis, Homo erectus. ramapithecusa i „syntetyzowano” brakujące ogniwa ewolucji.

Wreszcie John Reader, publicysta naukowy w „New Scientist” ukazał ...coś, co nie jest tak dobrze znane. A mianowicie, że szczątki kostne są po większej części tak fragmentaryczne, że dopuszczają kilka różnych interpretacji. A całkowity zbiór szczątków hominidów znanych obecnie, ledwie pokryłyby stół bilardowy. Na podstawie tych kilku nic nie znaczących fragmentów kości, niewielka grupa poszukiwaczy skamienielin, wspomagana przez środki m,asowego przekazu, przekonywała i przekonuje świat, że zwierzęta przeistoczyły się w człowieka.

W całym tym zamieszaniu słuszne będzie wysłuchanie opinii lorda Zuckermana, który był głównym doradcą naukowym rządu brytyjskiego. Ona sam oraz jego zespół naukowy poświęcili wiele lat na badania szczątków kostnych hominidów przy zastosowaniu ściśle naukowych metod.

W swojej książce „Beyond The Ivery Tower (s. 75-94), lord Zuckerman wykazuje, że nie dostrzega żadnej prawdziwej nauki w poszukiwaniu kopalnych przodków człowieka, również nie widzi żadnego dowodu kopalnego świadczącego o ewolucji człowieka, również o ewolucji człowieka od jakiejś niższej istoty.

No, tak... Ponieważ trzeba było coś zrobić z komplikacjami porodowymi potomka prataty z Piltdown i prabaci szympansicy, wymyślono nowe „teorie” – a to „równowagi naruszonej”, czyli „obiecującego potworka” (pojawiającego się ni stąd, ni zowąd), a stąd już współcześnie – „wspólnego przodka”, aby w krańcowej bezradności rzucić się ku poszukiwaniom siewców życia z kosmosu (którzy zapewne zawdzięczają istnienie przybyszom z innych galaktyk, ci zaś... i tak dalej).

***

A swoja drogą, kiedy człek zetknie się z co i rusz wybuchającymi wzmożeniami homo i - teoretycznie - sapiens, można mieć wątpliwości co do zakończenia procesu ewolucji... Przynajmniej w niektórych obszarach. Obszarach postępu. I jego wzmożeń. Szczególnie w niektórych ciągotkach... kn

Publ.: http://krzysztofnagrodzki.pl

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Z wielkim bólem żegnamy Kolegę z TVP 3 G…

             https://gdansk.tvp.pl/52649363/piotr-swiac-19672021   R.I.P Tragiczna śmierć red. Piotra Świąca, świetnego dziennikarza, dobrego Kolegi,  to wstrząsająca i wielka strata. W imieniu swoim  i Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy  składam Bliskim red. Piotra Świąca, jak...

07-03-2021 Aktualności

Czytaj więcej

Żołnierze Wyklęci powracają jak żywi

Po 1945 roku walkę z komunistami w Polsce podjęło ponad 200.000 konspiratorów, w tym ok. 20.000 z bronią w ręce. Był to zryw porównywalny z Powstaniem Styczniowym i coraz częściej...

05-03-2021 Aktualności

Czytaj więcej

Wdzięczność - uczucie tak potrzebne w pa…

Historia przekazana KSD przez bliskich p. Waldemara skłania do przypomnienia, jak ważne jest uczucie wdzięczności, jakim źródłem mocy może ono być. Uczucie tak rzadko okazywane ostatnio, a może wstydliwie już...

03-03-2021 Aktualności

Czytaj więcej

Na pożegnanie jedynego świadka porwania …

Od wielu już lat, zwykle w okolicy rocznicowych uroczystości związanych z księdzem Jerzym, w mediach pojawiają się różne, mniej lub bardziej sensacyjne artykuły, czy też produkcje filmowe równie sensacyjnego zespołu...

03-03-2021 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Chórki postępu. Z l…

Przyznasz Kolego, że czasy już jakby omdłały (od mdłe  :-)  ).                                                                     Chórki postępu nie mając dobrych partytur, zawodzą według starych schematów, licząc na młodszych słuchaczy...

27-02-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Priorytety w rozwoju

Tytuł nieco nawiązuje do mojej publikacji sprzed lat (Priorytety-Kurier Zachodni-Perth, Australia, nr 4/2003) - ale nie jest tp powtórzenie... …Aczkolwiek... Aczkolwiek, kiedy ma się sporo lat, wie się, iż wiele...

20-02-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Mądrość a mędrkowani…

„Nie każdy kto woła: Panie, Panie…”, a i nie każdy, kto otrzymał w jakiś sposób licencję na bycia autorytetem, jest nim w istocie i ostoi się w dłuższej a solidnej...

08-02-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Kogo razi krzyż? Z l…

Chciałem zasięgnąć informacji od Kolegi, ongiś członka wiadomej partii światowego postępu - której jeden z guru twierdził, iż „religia to opium dla mas” - ale on postępowo rżnie w karty...

05-02-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Sztandar wyprowadzić. Władzę zachować.

„Sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić!” – te słynne słowa wypowiedział I Sekretarz PZPR Mieczysław Rakowski na ostatnim XI zjeździe 29 stycznia 1990 r. (na zdęciu) Dodał: „żegnając się z nią...

02-02-2021 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Priorytety

Każdy wiek ma swoje priorytety.                                                                                                              Mam na myśli zarówno stulecia–ale nie o tym teraz-jak i nasze indywidualne „priorytetowanie” we wzrastaniu. W rozwoju fizycznym, psychiczny, umysłowym- w umięśniowianiu a i- bywa-...

01-02-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Lekcja Powstania Styczniowego Józefa Pił…

Historia zna wiele paradoksów. Jednym z nich jest klęska Powstania Styczniowego z 1863 roku będąca ostatecznie fundamentem zwycięstwa w 1918 roku. Józef Piłsudski pisał: „Dla nas, żołnierzy wolnej Polski, powstańcy...

29-01-2021 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Polski siew

Nie, nie-to nie będzie o wielkich historycznych oddziaływaniach Polski i Polaków na losy Ojczyzny, a i Globu. Teraz-w zupełnie w innej skali-o znajomych, którzy przybyli lub wybyli…

23-01-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Zniewolenie Warszawy 17 stycznia 1945

W PRL 17 stycznia corocznie celebrowano jako dzień wyzwolenia Warszawy przez Armię Czerwoną w 1945 roku. Organizowano uroczystości i akademie, składano wieńce pod „pomnikami wdzięczności”. Czy rzeczywiście tego dnia doszło...

17-01-2021 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Globalizacja XXI wi…

Słyszę co i rusz słowa-a to oburzenia, a to swoistego zachwytu-nad tzw. globalizacją. No, cóż-próby, różne próby panowania czy ujednolicenia władztwa i ustroju nie są niczym specjalnie nowym. Wszak były już...

16-01-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Lewizna wszystkich k…

 Tak, to nawiązanie do dawnego hasła–starsi pamiętają – „Proletariusze wszystkich krajów-łączcie się! - które spowodowało w efekcie połączenie z… Wiecznością milionów istnień ludzkich. Teraz okresowe wzmożenia dotarły nawet do USA.

13-01-2021 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej