Strona główna

Ukazała się książka z zapisem XII Konferencji KSD

XII Konferencja KSDW końcu listopada ukazała się książka zawierająca zapis kolejnej (dwunastej już) Konferencji zorganizowanej – jak zwykle – przez Oddział Łódzki Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Nosi ona tytuł: „Polskie drogi do Niepodległej” i została wydana staraniem KSD przy finansowym wsparciu Narodowego Centrum Kultury i łódzkiego Urzędu Marszałkowskiego.

Od pierwszej Konferencji, w roku 2007, było już dwanaście tego typu spotkań i wydano dwanaście książek. Stanowią one nieoceniony dorobek zgromadzony w trakcie tych cenionych i popularnych w Polsce, październikowych spotkań naukowców – medioznie ców, publicystów, dziennikarzy i teologów. Przez pierwszych osiem lat Konferencjom przyświecało hasło „Dziennikarz między prawdą a kłamstwem”. W tamtym czasie stanowiły one wszechstronny zapis zmagań wybitnych specjalistów medialnych z naporem nowych technik manipulacji oddziałujących silnie na odbiorców i nie stroniących od kreacji „otaczającej nas (coraz bardziej) rzeczywistości”. Zaproszeni wykładowcy i prelegenci nie jeden raz zwracali uwagę na stałą, nieznośną obecność tych technik w mediach, na stronniczy charakter dziennikarstwa relatywizujący obiektywną rzeczywistość i pozostawiający trwałe skazy w mentalności odbiorcy.

Czytaj więcej: Ukazała się książka z zapisem XII Konferencji KSD

KSD - prof. Jan Żaryn w filmie prod. KSD, wystawa na Green Point, NY - grudzien 2018

  • BIAŁY ORZEŁ 24/com
 
Projekt w realizacji KSD
 

Nowy Jork

Na Greenpoincie prezentowana będzie wystawa Izby Pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie okupacji 1939-1944

11-13-2018

W grudniu w Nowym Jorku odbędzie się inauguracja wystawy edukacyjnej wraz z premierą filmu z udziałem prof. Żaryna. Wystawa będzie opowiadała o Polakach ratujących Żydów w czasie okupacji w latach 1939-1944. Organizatorem wystawy jest Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy. Wystawa zostanie pokazana w Centrum Polsko-Słowiańskim. O szczegółach opowiada Marek Gizmajer, wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Czytaj więcej: KSD - prof. Jan Żaryn w filmie prod. KSD, wystawa na Green Point, NY - grudzien 2018

100 LAT NIEPODLEGŁEJ OJCZYZNY

W DNIU ŚWIĘTA CAŁEGO POLSKIEGO NARODU, W 100-LECIE ODZYSKANIA SWEGO MIEJSCA NA MAPIE EUROPY I ŚWIATA, 

niech łączy nas moc wspólnej modlitwy o jedność i pomyślność  Polski.

ZG KSD

11 Listopada 2018 r.images 1

Apel działaczy WZZW w sprawie Barbary Poleszuk

Szanowny Panie Ministrze

Jednym z podstawowych działań Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża był sprzeciw wobec niesprawiedliwości i łamaniu praw obywatelskich.

Bez wątpienia największą niesprawiedliwością okresu komunizmu, z którą przyszło nam walczyć była niesprawiedliwość sądów. Bardzo często oskarżenia budowano na podstawie fałszywych zeznań funkcjonariuszy milicji obywatelskiej czy komunistycznej bezpieki. Przynoszone w teczkach wyroki ustalane były przez wyższych funkcjonariuszy tych instytucji. 

Jaskrawym  przykładem takich spraw było aresztowanie Błażeja Wyszkowskiego, który podczas esbeckiej prowokacji stając w obronie koleżanki próbował zasłaniać ją przed ciosami milicyjnych bandytów. Został on wówczas oskarżony o napaść na funkcjonariuszy komunistycznych służb. 

Trudno zapomnieć uczucie bezsilności wobec tej machiny bezprawia działającej w przebraniu reprezentujących prawo sędziów. Ofiara nie tylko nie mogła liczyć na uczciwą obronę, ale zostawała okrzyknięta sprawcą i skazywana, a jej życie często zamienione w długi ciąg cierpień. 

Nie tak dawno już w nowej rzeczywistości na równie bandyckiej zasadzie zmontowano oskarżenie i skazano Grzegorza Brauna za rzekomą napaść na kilku policjantów na raz.

Dzisiaj jesteśmy świadkami równie odrażających działań podobnych policyjno-sądowniczej mafii. 

Bez najmniejszych oporów na oczach Pańskich urzędników, działając w tak dobrze znany nam sposób skazano na cztery miesiące aresztu i zamknięto za kratami młodą Polkę i patriotkę Barbarę Poleszuk. 

Czytaj więcej: Apel działaczy WZZW w sprawie Barbary Poleszuk 

KSD W NOWYM JORKU - sukces Fetiwalu Polskich Filmów Dokumentalnych KSD w NY

Sukces Festiwalu Polskich Filmów Dokumentalnych 
Nowy Jork 
– październik 2018 

Festiwal „Współczesna Polska – Wierząca, Walcząca, Trwająca” zorganizowany przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy z Warszawy przy współpracy polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych odbył się 12-14 października w Hunter College na Manhattanie. Uczestniczyli w nim reżyserowie Piotr Zarębski, Grzegorz Braun, Mariusz Pilis, Bartosz Gawron i Gabriela Szreder. 

Wyświetlono 12 filmów obrazujących najnowszą historię Polski podzieloną na trzy grupy tematyczne. Pierwszego dnia „Polska Wierząca” widzowie obejrzeli kulisy szykan Prymasa Stefana Wyszyńskiego przez SB, relacje przyjaciół Kardynała Karola Wojtyły z jego wyboru na Stolicę Piotrową oraz heroiczne postaci bł. ks. Jerzego Popiełuszki i Zdzisława Peszkowskiego, kapelana rodzin katyńskich. Drugiego dnia „Polska Walcząca” przedstawiono kultową postać Rafała Gan-Ganowicza, polskiego najemnika walczącego z sowietami w Afryce, dramat stanu wojennego, zmagania „Solidarności” i zdradę jej przywódców oraz fenomen patriotycznych ruchów kibiców piłkarskich. Trzeciego dnia „Polska Trwająca” pokazano katastrofę smoleńską i tragedię jej rodzin oraz postać Wiktora Węgrzyna i Rajdów Katyńskich symbolizujących trwanie Polski na Kresach wbrew wszelkim dziejowym zawieruchom. 

Czytaj więcej: KSD W NOWYM JORKU - sukces Fetiwalu Polskich Filmów Dokumentalnych KSD w NY

Iskrzenie ostateczne. Tomasz Bieszczad, OŁ KSD

Iskrzenie ostateczne

Gorliwość i perfidia medialnych ataków Kościół w Polsce (w tym także na – dotąd oszczędzaną osobę św. Jana Pawła II) mogą skłaniać do przypuszczeń, że chodzi w nich o to, aby ugasić „iskrę”. Tę, która – zgodnie z zapowiedzią Pana Jezusa – ma wyjść z naszego kraju, aby przygotować świat na Jego ostateczne przyjście. Ataki te widać także i za naszymi granicami: nie da się ukryć, że wobec Polski rozgrywany jest jakiś duży, europejski „prodżekt”, który ma nas skłonić do stopniowego porzucenia dotychczasowych paradygmatów. Wydaje mi się, że – niezależnie od tradycyjnej nienawiści „wiadomych środowisk” do katolicyzmu – u podłoża tej strategii może tkwić… zawiść. Że to Polacy, a nie – dajmy na to – Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy mają zostać wyróżnieni przygotowaniem Powtórnego Przyjścia. 

Jednak ktokolwiek miałby to być – Polacy, Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy – obietnica Pana Jezusa – jak każde proroctwo z Nieba – jest obwarowana zastrzeżeniem: „Iskra” z Polski wyjdzie, „jeżeli Polska posłuszna będzie Mojej woli...” Więc może właśnie o to tu chodzi: Żebyśmy warunku Pana Jezusa nie zdołali wypełnić, żebyśmy okazali się nieposłuszni Jego woli, żebyśmy Go zawiedli i z samobójczym, krowim zachwytem masowo dreptali na film „Kler”, który – w samym swym założeniu – ma unicestwić naszą religijność.  Przychodzi tu od razu na myśl znane pytanie z Ewangelii:„Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na Ziemi, kiedy przyjdzie”…? 

A zatem wyobraźmy sobie taką sytuację: Pan Jezus wraca, ale… nigdzie już nie widać wiary. Nie ma jej Wojtek Smarzowski, ani Jacek Międlar, ani Papież, ani… ja, ani moje dzieci i wnuki, ani nawet moja żona. Po tych wszystkich atakach polska „iskra” została wdeptana w błoto i zgasła. A co gorsza – nie ma kto jej rozniecić. Przerażająca wizja. Katastrofalna. Definitywna. Co w takiej sytuacji zrobiłby Pan Jezus? Czy zacząłby wszystko od początku? 

Oczywiście – tak straszliwy obraz może powstać tylko w chorej głowie Przeciwnika i jego gorliwych akolitów. W umysłach, gdzie nienawiść walczy o lepsze (a raczej o gorsze) z zaślepieniem i gdzie uczucia są tak ekstremalne i tak ostateczne, że nie dopuszczają żadnych kompromisów. Sorry, ale nasycony takimi właśnie uczuciami wydał mi się od razu zwiastun nagrodzonego na Festiwalu w Gdyni, filmu Wojtka Smarzowskiego. Filmu nie widziałem i oglądał nie będę, wystarczy mi sam zwiastun – piszę to otwarcie i bez zażenowania. Mój tekst jest – w pewnym sensie – recenzją, ale nie recenzją filmu Wojtka, tylko jego zwiastuna. 

Witold Gadowski – jeden z naszych najlepszych i wiodących publicystów – na razie też widział tylko zwiastun, ale uznał, że nie może filmu zrecenzować, zanim go nie zobaczy. Rozumiem, podzielam argument uczciwości dziennikarskiej, jednak nikt nie może ode mnie wymagać, żebym – na przykład – po przypadkowym zjedzeniu w piwnicy trutki na szczury, biegł do dilera i fundował sobie dodatkowo kilo „dopalaczy”. Gadowski też zwleka i ja go rozumiem. Poza tym to jest trochę tak, jak w starym czeskim dowcipie: Po inwazji Sowietów jakiś mężczyzna stoi w Pradze na Vaclavskich Namiestich i rozrzuca ulotki. Ludzie biorą, oglądają i się dziwią: Przecież to są puste kartki! A on na to: A co tu pisać. Wszystko jasne... 

No, więc mam poczucie, że tutaj też wszystko jest jasne, już na etapie zwiastuna. Sorry, ale podejrzewam, że intencją Wojtka było to, żeby mnie, szarego Polaka, moralnie unicestwić, wdeptać w rynsztok i żebym po tym zabiegu już nie wstał... Niedoczekanie! Stoję i będę się odgryzał. Jednak… jest tu pewien, dodatkowy szkopuł. Dobrze ujął go konserwatywny, katolicki filozof z Kolumbii, Nicolas Gomez Davila, genialny aforysta: „Profan, który pragnie osiągnąć sacrum, musi je wpierw poniżyć...” O co tutaj chodzi? Mam wrażenie, że o tęsknotę… 

Odwołam się do przejmującego epizodu z powieści Natalii Rolleczek „Mały proboszcz z Iwy” (wyd. 1993). Jej akcja toczy się we wsi na północnych Kresach (blisko miejsca, gdzie niecałą dekadę wcześniej siostra Faustyna Kowalska dowiedziała się o „iskrze”). Tytułowy bohater stara się zdobyć prawdziwe wino, konieczne do sprawowania Eucharystii. Ale teren należy już do Sowietów, jest zima, o żadnym winie nie ma mowy... Proboszcz przypadkowo spotyka Rosjankę, tamtejszego sekretarza Rej-komu w randze oficera politycznego. W trakcie rozmowy okazuje się, że kobieta może załatwić… rodzynki. W tamtych warunkach – specjał nieosiągalny dla zwykłego śmiertelnika. A z rodzynków można zrobić wino. Rosjanka obiecuje je załatwić i kiedy Ksiądz, po kilku dniach, przychodzi do jej mieszkania, na stole stoi torebka z rodzynkami, do tego wódka i wystawna „zakuska”, a z gramofonu rozbrzmiewa przedwojenne polskie tango. Kobieta już wcześniej trochę wypiła i po chwili staje się jasne, że proboszcz, od pierwszego wejrzenia, wzbudził jej fascynację – jako kulturalny mężczyzna, jako Polak i jako… ksiądz, istota tak różna od jej koleżków, dzikich i rozpijaczonych. Po kilku następnych kieliszkach Rosjanka prosi swojego gościa do tańca. Dochodzi do szarpaniny, pijana kobieta – zapłakana – pada na łóżko, a proboszcz ucieka w mroźną noc, w ostatniej chwili porywając ze stołu bezcenne rodzynki…

Jest w postaci tej Rosjanki, doskonale opisane, dojmujące pragnienie zdobycia – nieosiągalnego dla niej – ideału (chodzi o ideał mężczyzny). Mamy tu pragnienie wzniosłości pomieszane z podświadomą koniecznością poniżenia ideału, sprowadzenia go do własnych, niziutkich standardów, doprowadzenia do grzechu, czyli do unicestwienia. 

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatnim filmie świętej pamięci Grzegorza Królikiewicza „Sąsiady”. Jest tam scena, gdzie niewierząca prostytutka (grana przez Annę Muchę) usiłuje uwieść księdza, który przyszedł do niej po kolędzie (gra go Mariusz Pudzianowski). Niedostępne sacrum tu również ma zostać pokonane, zamienione w łatwą zdobycz: w element świata profanum. Pod ciosami demonicznej inwersji misterium fidei ma zmienić się w  misterium iniquitatis . Ale – podobnie jak w powieści Rolleczek – tak się nie dzieje. Grzegorza Królikiewicza – w jego ostatnim filmie – nie interesowała „otchłań duszy grzesznika” (w sensie – że taka głęboka, tajemnicza i fascynująca), nie interesował go grzech, ale świętość. Tajemnicze przeznaczenie zwykłego, polskiego kapłana (nawet jeśli gra go Pudzianowski). Cierpliwe rozniecanie „iskry”, która ma wyjść i która może jednak kiedyś wyjdzie... 

I taka właśnie jest rzetelna i prawdziwa opowieść o polskim klerze.

Tomasz BieszczadT. Bieszczad

APEL W OBRONIE GODNOŚCI SŁUŻBY KAPŁAŃSKIEJ

LOGO KSD

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY

ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES

 

Apel w obronie godności służby kapłańskiej

Na tyle mamy wiedzę, mimo fałszowania historii, że wiemy doskonale, jak działają wrogie Polakom środowiska. Niezależnie, czy są to wrogowie zewnętrzni: zaborcy, okupanci, najeźdźcy, czy wewnętrzni: ludzie z poczuciem misji stworzenia nowego, wspaniałego świata bez narodów, bez wartości, wszyscy oni mają świadomość, że siłą naszego narodu jest wiara. Skoro nie udało się wmówić nam, że Pana Boga nie ma, trzeba nam zohydzić tych, którzy nas do Niego prowadzą. Bez których nie będziemy w stanie w pełni korzystać z Bożego Miłosierdzia. Ludzie ci posługują się różnymi metodami. Dziś orężem w tej walce jest też kultura. Zbyt wiele niestety jest przykładów ohydnej, profanującej sacrum sztuki, by je tu wyliczać. Najnowszym jest film reżysera Wojciecha Smarzowskiego pt. „Kler”. 

Czytaj więcej: APEL W OBRONIE GODNOŚCI SŁUŻBY KAPŁAŃSKIEJ

Z Lechem Zborowskim o przeszłości - w kontekście sierpniowej rocznicy i roku 40-lecia powstania Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża rozmawia Anna Dąbrowska.

Lech Zborowski:od 1979 r.działacz Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, uczestnik przygotowań do strajku w sierpniu 1980 r. i strajku w 1981 r., kolporter ulotek, prasy podziemnej, organizator drukarni, odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.

 Lech Zborowski

Z Lechem Zborowskim o przeszłości - w kontekście sierpniowej rocznicy i roku 40-lecia powstania Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża 

rozmawia Anna Dąbrowska.

         W Encyklopedii Solidarności przy nazwisku Lech Zborowski, obok zdjęcia przystojnego młodzieńca, znajdziemy krótką notę biograficzną. Jeden z wielu życiorysów działaczy antykomunistycznej opozycji czasów PRL-u. Kilkudziesięciu linijkami tekstu opisane marzenia, nadzieje, wierność, poświęcenie, młodzieńcza brawura i z pewnością wyjątkowa świadomość wagi  wydarzeń. 

         Dziś Lech Zborowski wydaje się wciąż tamtym chłopakiem. Bezkompromisowy, zdeterminowany, by mówić prawdę o ludziach, ich losach i czasach, w których przyszło im się mierzyć z kłamstwem i zdradą. Niewygodny dla wielu świadek przeszłości.

                  

Czytaj więcej: Z Lechem Zborowskim o przeszłości - w kontekście sierpniowej rocznicy i roku 40-lecia powstania...

10.09.2018r. pogrzeb ks.abp.Szczepana Wesołego, w Katowicach

[za BP Diecezji Warszawsko-Praskiej]
 
 
Śp. ks. abp Szczepan Wesoły
Zmarł 28 sierpnia 2018 roku w Rzymie, pogrzeb 10 września w Katowicach.

We wtorek, 28 sierpnia 2018 roku,
w wieku 92 lat,
w sześćdziesiątym drugim roku kapłaństwa
i pięćdziesiątym roku posługi biskupiej
zmarł w Rzymie

ś. † p.
Ksiądz Arcybiskup Szczepan Wesoły

Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej
Członek Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych
Kawaler Orderu Orła Białego
Doktor honoris causa KUL oraz Uniwersytetu Śląskiego

Czytaj więcej: 10.09.2018r. pogrzeb ks.abp.Szczepana Wesołego, w Katowicach

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

PRZECIWKO ZNIEWAŻANIU CHRZEŚCIJAN - pr…

 Publikujemy "do wiadomości publicznej" dwa pisma dr Narcyza Sadłonia z Zakopanego, znanego i cenionego lekarza, skierowane do prokuratury i burmistrza miasta, jako sprzeciw wobec publicznego znieważania chrześcijan, w prezentacji ulicznej...

13-08-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Polska pod Krzyżem. 14.09.2019, Włocławe…

Polska pod Krzyżem! Ojczyzna potrzebuje modlitwy! Od narodzin chrześcijańskiej Polski, modlili się jej obywatele o pomyślność ojczyzny. Doświadczani wojnami, zawsze w najtrudniejszych momentach, zwracali się do Bożej Matki o wstawiennictwo. Nigdy...

13-08-2019 Aktualności

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki-Czytanki powszednie

Pan Jerzy Jachowicz w tygodniku „Sieci” (nr 348) felietonuje sobie z niejakiej Emanueli Gretkowskiej – honorowej przewodniczącej jakiejś partii - przypisując jej takie oto sformułowania we wniosku do Trybunału Sprawiedliwości...

12-08-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

KSD w obronie JE ks abp Marka Jędraszews…

Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy wyraża swój zdecydowany sprzeciw wobec pełnych nienawiści ataków na JE abp Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego. Uważamy je za kolejny przejaw antyklerykalizmu i chrystianofobii.  Jednocześnie pragniemy wyrazić Księdzu Arcybiskupowi...

10-08-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Razem

Mijała trzecia godzina wytrwałości. Warunki były nadzwyczaj trudne - obezwładniający upał, tudzież nierówne, wyślizgane podłoże, zmuszały do pełnej koncentracji. Człowiek za człowiekiem, noga za nogą, centymetr po centymetrze zdobywaliśmy przestrzeń...

08-08-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Oświadczenie Rady Konferencji Episkopatu…

OświadczenieRady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckichw sprawie narzucania ideologii LGBT 1. Kościół naucza, że każdy człowiek ma bezwzględny obowiązek szanować każdego człowieka. To odnosi się również do osób LGBT, ale...

04-08-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Muzy pomroczne

Oderwanie od korzeni, brak nawyku samodzielnej nauki, poddanie się stereotypom i mitom preparowanym dla łatwiejszego ugniatania gustów, postaw, reakcji lewego "elektoratu", skutkuje hałaśliwym eksponowaniem standardowych atrap niezależności, stanowiących w istocie...

03-08-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki:Powstanie Warszawski…

O tej heroicznej ofierze naszego Narodu pisałem kilkakroć*, teraz jedynie chciałbym dodać, iż niezależnie od wszelkich innych rozbudowanych analiz, konkluzja zawsze pozostaje ta sama: Po latach umęczenia i upokorzenia, po...

01-08-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Wycie przy pętli

Mknęliśmy pełni niefrasobliwej radości, którą daje zazwyczaj początek urlopu. Droga łagodnie falowała w słońcu, odkrywając niespodzianki za kolejnymi wzniesieniami – miasta, miasteczka, wsie, pola pełne złocistości dojrzewających zbóż, rozpachniałe łąki...

31-07-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Wielcy, genialni o B…

Nawiązując do naszego poprzedniego listu i Twoich rozterek, mogę wskazać Ci nazwiska ludzi, których autorytetów nawet tzw. materialista nie zaprzeczy. Oczywiście ten, który skończył jakąś tam szkołę i pamięta podstawy...

20-07-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Postęp brzydko się c…

Brzydko czy brzytwy – to już drobiazg wobec dramatu zagubienia i tonięcia. Totalna autodemaskacja formacji (tzw. politycznej), która starała się o chadeckie barwy ochronne, nie może nie smucić.- Związki homo...

18-07-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Józef Piłsudski na Syberii - red. Marek …

JÓZEF PIŁSUDSKI NA SYBERII Część I – Carski odwet    Po upadku Powstania Styczniowego w 1863 roku Królestwo Polskie zostało sterroryzowane represjami carskiego gererał-policmajstra Fiodora Trepowa, urzędników rekrutujących się spośród wojskowych i agentów...

14-07-2019 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Nie wódź czy nie d…

Od bardzo dawna zastanawia mnie i wywołuje jakiś wewnętrzny dysonans sformułowanie „ i nie wódź nas na pokuszenie” w modlitwie „Ojcze nasz”.

13-07-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Gruba aluzja do cien…

Gruba aluzja do cienkich wysiłków Gdy cię przyprzenie daj Bożesiła wyższa redaktorze*zanim wypniesz się niezdrowoby posadzić to i owopomyślże to nie jest ślicznierobić takie coś publicznie------------------*Po występie p. Szyca Borysa postponujacego...

11-07-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki-Roztropne spotkania k…

Sugerujesz wyraźnie sympatyczny Kolego, organizatorze miłych spotkań – bardzo odległych dla niektórych z nas od lat szkolnych bojowań - coby nie poruszać tematów „politycznych”. Hmmm…. - A jak definiujesz politykę?

08-07-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy