Strona główna

SĄSIEDZI PO NIEMIECKU czyli rok 2026

Pwt 20, Joz 6–12, 1 Sm 15

Walczysz z nimi, nie zawierasz sojuszu, nie litujesz się (często całkowite zniszczenie)

Sojusz z wrogami Boga

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół”

Prz 25:21-22; Rz 12:17-21

„Jeśli nieprzyjaciel twój jest głodny – daj mu jeść… węgle rozżarzone zgromadzisz na jego głowie”

*  *  *

         „Rosja jest krajem europejskim. Niemieckim największym sąsiadem…” powiedział ostatnio Kanclerz Friedrich Merz. 

Mówiła to także, wcześniej, Angela Merkel twierdząc, że gdyby nie sąsiedztwo z Rosją to „…Japonia nie byłaby aż tak bardzo oddalona od Niemiec…” (cytat nie jest wierny). 

Nihil novi więc. 

Szybciutko i z ogromną radością i nieukrywaną satysfakcją podchwyciła tę wypowiedź Merza agencja TASS, zwracając dodatkowo uwagę na fragment , w którym Kanclerz wspominał o „przywracaniu równowagi” między Berlinem, a morderczym imperium ze wschodu. 

Wszystko to prawie w kolejną rocznicę rozpoczęcia przez Putina wojny z Ukrainą. 

Czy był to niezamierzony błąd niemieckiego polityka, czy sugestia, że należy się, w przewidywalnym czasie, liczyć z powrotem do idei Rapallo, paktu Ribbentrop Mołotow, resetu z Moskwą i odbudową Nord Streamów ? 

Co się takiego stało, że ważny gracz europejski wraca do przeszłych wydawałoby się pomysłów mogących wzmocnić kacapski imperializm i niemiecki „rausch”. 

Pytam bo w rzeczywistości w niemieckiej polityce (raczej) nic nie dzieje się przypadkowo, a takie wpadki jakie zaliczają od ponad 2/ch lat „nasi Europejczycy” generalnie się nie zdarzają, wręcz przeciwnie. 

Do tego należy zapytać (także w kontekście ostatniej wizyty w Berlinie towarzysza Marszałka Czarzastego) - jakie to wszystko ma (może mieć) znaczenie dla Polski tracącej pod dzisiejszymi rządami krok po kroku swoją podmiotowość i suwerenność, a w przyszłości może i części terytorium ? 

Starając się częściowo odpowiedzieć na postawione wyżej pytania muszę przed Państwem poczynić pewnego rodzaju „wyznanie” - pracowałem z Niemcami dobre kilkanaście lat, a sprawami niemieckimi zajmuję się od studiów (czyli będzie ponad pięćdziesiąt wiosen) i deklaruję tu się jako zwolennik współpracy Warszawy z Berlinem, przy równoczesnym utrwalaniu siły „Europy suwerennych narodów” i więzi atlantyckich z USA, które dziś są jedynym gwarantem naszej niepodległości i europejskiego bezpieczeństwa. 

Czy to w ogóle jest możliwe ? 

Jakie warunki muszą być spełnione, by do takiej skutecznej dla Europy kooperacji polsko – niemieckiej doszło (a powiedzmy sobie otwarcie – to co robi dziś i w latach 2007 – 2015 robił Tusk ze swoimi kolesiami to nie było kształtowanie dobrych stosunków i równoprawnych stosunków polsko - niemieckich tylko destruowanie polskiej niepodległości w imię kolonialnych interesów Berlina) spróbujmy się nad tym zastanowić.

Zacznijmy logicznie od Niemiec, te muszą zaakceptować polską podmiotowość i odrębność i wreszcie zrozumieć, że „bajer dla frajerów” czyli deklarowanie jednego, a robienie czegoś zupełnie innego już dawno powinno się skończyć. 

Polska ze swoim bagażem historycznym, będącym równocześnie niemieckim zobowiązaniem, to nie zbędny dodatek do Unii Europejskiej, tylko jej pełnoprawny członek (i nie ma tu znaczenia czas przystąpienia do struktur europejskich), nie ma więc potrzeby narzucania jej czegokolwiek łącznie z definiowaniem tego kto ma w Warszawie tworzyć rząd i jakie ten rząd ma mieć oblicze ideologiczne i jaką politykę (na przykład ekonomiczną) powinien prowadzić. 

Polska dynamika, chęć poprawy swojego położenia ekonomicznego, nadrobienia czasu straconego przez lata 1945 - 1989 i współpracy na określonych i przestrzeganych warunkach współzawodnictwa (nie mówię to o latach 2007 – 2015 i 2023 do dziś) to dobro samo w sobie służące Europie, nad Szprewą i Renem powinni to zrozumieć. Nie jest tym „dobrem” narodowy egoizm i samolubne przerzucanie na innych skutków swoich błędów (czy będzie to nielegalna imigracja, czy błędy gospodarcze). 

Polska to nie „Taka Tuka Land”, gdzie białe niedźwiedzie grasują po ulicach tylko, w domach nie ma toalet i lodówek (bo jest zimno), tylko duże europejskie państwo mające swoje interesy dające się spokojnie, przy dobrej woli i uczciwej grze interesów, pogodzić z interesami „starej Unii”.   

Polska ma swoje ponure i dramatyczne doświadczenia historyczne i oczekuje, że będą one rozumiane przez sąsiadów mających w tych doświadczeniach wielki i dramatyczny udział. 

Trudno więc przyjąć nad Wisłą próby dzielenia się odpowiedzialnością historyczną za popełnione przez Niemców zbrodnie za wyciągniętą do dialogu rękę. W tę krytyczną ocenę niemieckiej postawy wpisuje się na przykład idea „Domu Polskiego” (nieistniejącego zresztą mimo zapowiedzi do dziś), w którego „kuratorium” zasiadają historycy mający z historią Polski ostatnich lat niewiele wspólnego, a symboliczny kamień przed Bundestagiem jest kamieniem rzuconym mocno i celnie w ideę polsko niemieckiej współpracy i pojednania, choć udaje się, że tak nie jest. 

Polska jest krajem katolickim i będzie jej trudno zaakceptować narzucanie „pseudopostępowych norm” zachowań społecznych i ekologicznych mających dziś z faktycznym postępem tyle wspólnego co Maduro miał wspólnego z demokracją.

Można tak jeszcze długo – przyjmijmy jednak, że to początek katalogu „polskich oczekiwań” wobec zachodniego sąsiada, zaproszenie do dyskusji.           

Teraz może parę słów o tym co „po naszej stronie”. 

Musimy nauczyć się odważnie artykułować wobec Niemców swoje oczekiwania i żądania. 

I od razu zaznaczę, że nie chodzi to o ordynarną nawalankę tylko mądry dialog (pamiętajmy przy tym, że „do tanga trzeba dwojga”), w którym będziemy przedstawiali swoje racje i oczekiwania, proponując przy okazji służące nam i partnerom rozwiązania, a wszystko to ma być oparte na prawdzie. 

Nie mieszczą się w tak rozumianych kategoriach ostatnie berlińskie „występy” pana premiera Tuska i towarzysza marszałka Czarzastego. Można powiedzieć, że teraz obaj panowie są „Pflegeleicht”, w tłumaczeniu na narzecze nadwiślańskich Irokezów znaczy to, że są „łatwi w prowadzeniu / pielęgnacji”. 

O czym piszę wiecie Państwo doskonale, nie muszę wyjaśniać. 

Swojej historii nie musimy się wstydzić i niekoniecznie „musimy ją przepracowywać” jakby chcieli niektórzy niemieccy publicyści. 

Przy okazji stawiam po raz kolejny pytanie, jak Wy nasi niemieccy przyjaciele przepracowaliście swoją skoro chcecie się dzielić z Nami swoimi przewinami. 

Stawiam tę kwestię nie licząc specjalnie na jej wyjaśnienie i jakąkolwiek odpowiedź.

Idąc dalej, musimy mieć i kadry i pomysł na stałą długoterminową i niezależną od tego kto sprawuje władzę politykę „niemiecką”. 

Z tym (szczególnie z tą drugą kwestią) bywa różnie (a to i tak eufemistyczne określenie). Co do „kadr”, to czas postawić na ludzi niezależnie myślących mających odważne i racjonalne podejście do kwestii współpracy polsko – niemieckiej. 

Tych wypierają inni stawiający na pierwszym miejscu swój prywatny interes niekoniecznie związany z interesem Państwa Polskiego, często niestety inspirowani z zewnątrz. Aż się prosi, by w tym miejscu przytoczyć fragment , no proszę zgadnijcie Państwo, kto to napisał (dla zwycięzcy nagród nie przewiduję) „…Wy, co liżecie obcych wrogów podłoże, czołgacie się u obcych rządów i całujecie najeźdźcom łapy, uznając w nich prawowitych wam królów. Wy hołota, którzy nie czuliście dumy nigdy, chyba wobec biedy i nędzy, której nieszczęście potrącaliście sytym brzuchem bezczelników i pięścią sługi…. Warchoły, to wy, co się nie czujecie Polską i żywym poddaństwa i niewoli protestem…”.

Idąc dalej, rządzący powinni słuchać fachowców, ludzi znających i rozumiejących Niemcy – ileż to razy słyszałem „…my wszystko wiemy !…”. 

Jak to „…wszystko wiemy…” wyglądało przekonywałem się (i nie tylko ja zresztą) niestety na ogół zwykle najdalej po kilku dniach, kiedy trzeba było gasić kolejny pożar zamiast mu wcześniej zapobiegać.

Szanujmy siebie samych i swoją historię i osiągnięcia, starajmy się też zrozumieć racje innych. Nie pozwólmy wmawiać sobie, że jesteśmy gorsi i mniej wartościowi jako Europejczycy bo … no właśnie bo co ?. 

Przestańmy myśleć życzeniowo i „kochać bez opamiętania”, twórzmy instytucje i programy „soft Power” na wzór tych niemieckich funkcjonujących w Polsce, które mogłyby tłumaczyć w Niemczech, że polski wkład w dorobek Europy to nie tylko „Cepelia” i targi żywności (to zresztą po wprowadzeniu umowy „Mercosur” może odejść w przeszłość). 

Inwestujmy w Niemczech w ludzi, którzy chcą rzeczywiście porozumienia z Polską. 

Zacznijmy być racjonalni i pragmatyczni, co w jakimkolwiek wymiarze nie wyklucza konieczności i umiejętności prowadzenia dialogu i wszystkiego co napisałem wyżej. 

Pamiętajmy o swoich istotnych interesach (to przy trudnym dziś założeniu, że polski rząd będzie je prawidłowo definiował). 

Brońmy swoich racji odważnie z godnością i mądrze tam gdzie jest to potrzebne. 

Tam gdzie można odrobinę ustąpić, róbmy to po to, by zyskać w przyszłości.

Żyjemy w ciekawych i bardzo trudnych czasach – wymaga to od Nas (i rządzących krajem) rozsądku i umiejętności przewidywania, a także ostrożności, bo przede wszystkim „Polska i Polacy”. 

Czy to wszystko (biorąc pod uwagę to co powiedział Merz o stosunkach z Rosją) jest możliwe, nie wie. Chciałbym jednak, by było !

Piotr Łysakowski

21 stycznia 2026 r. CIEZKIE CHMURY

   

 

                                                 -------------------------------------------

 

 

 

misyjne

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Międzynarodowy Komitet Peregrynacji „Od…

Ewa H. Kowalewska Gdańsk, 25 stycznia 2026 r. Międzynarodowy Komitet Peregrynacji „Od Oceanu do Oceanu” Ikona Matki Bożej Częstochowskiej, wędrująca przez świat „Od Oceanu do Oceanu” w intencji ochrony cywilizacji życia i miłości...

26-01-2026 Aktualności

Czytaj więcej

"Krew męczenników zasiewem..."…

„Krew męczenników zasiewem….” – o Powstaniu Styczniowym, św. Jozafacie i wolności ofiary „Krew męczenników jest zasiewem” ? – to zdanie powraca w historii Kościoła i narodów z uporem, który bywa dla...

22-01-2026 Aktualności

Czytaj więcej

SĄSIEDZI PO NIEMIECKU czyli rok 2026

Pwt 20, Joz 6–12, 1 Sm 15 Walczysz z nimi, nie zawierasz sojuszu, nie litujesz się (często całkowite zniszczenie) Sojusz z wrogami Boga „Miłujcie waszych nieprzyjaciół” Prz 25:21-22; Rz 12:17-21 „Jeśli nieprzyjaciel twój jest głodny...

22-01-2026 Aktualności

Czytaj więcej

Błagania za królów .... otwieramy Nowy R…

„Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z...

06-01-2026 Aktualności

Czytaj więcej

STANOWISKO REKTORA UKSW, KS. RYSZARDA CZ…

             STANOWISKO REKTORA UKSW, KS. RYSZARDA CZEKALSKIEGO Szanowni...

05-12-2025 Aktualności

Czytaj więcej

APEL DO DZIENNIKARZY WS MUZEUM "PAM…

  MEC. K. PRAWDA WS. MUZEUM „PAMIĘĆ I TOŻSAMOŚĆ”: APELUJĘ DO DZIENNIKARZY, KTÓRZY SZYKUJĄ JAKIEŚ MATERIAŁY NA TEN TEMAT, ABY WYSTĄPILI O DOSTĘP DO AKT SPRAWY CYWILNEJ I ZAPOZNALI SIĘ Z...

26-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

107 lat od odzyskania niepodległości -…

Piotr ŁYSAKOWSKI  -  Ps 122,6 „Proście o pokój dla Jerozolimy ! Niech będą w pokoju ci, którzy cię miłują !” Ps 15, 2  „Ten, kto postępuje nienagannie i czyni sprawiedliwość, a w...

19-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

12.XI LITURGICZNE WSPOMNIENIE ŚW. JOZAFA…

Pius XIKościół Boży jest godny podziwu.12 listopada 1923 r. wydanie: Acta Apostolicae Sedisźródło: AAS 1923 s. 573Papież Pius XI ENCYKLIKA KOŚCIÓŁ BOŻY Do Czcigodnych Braci, Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów i innych Zwyczajnych Miejscowych, mających...

11-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

12.XI - liturgiczne wspomnienie św. Józa…

  LETTERA ENCICLICA ECCLESIAM DEIDEL SOMMO PONTEFICEPIO XIAI VENERABILI FRATELLI PATRIARCHI, PRIMATI, ARCIVESCOVI, VESCOVI E AGLI ALTRI ORDINARI LOCALI CHE HANNO PACE E COMUNIONE CON LA SEDE APOSTOLICA, IN OCCASIONE DEL TRECENTESIMO ANNIVERSARIO DEL MARTIRIO DISAN GIOSAFAT, ARCIVESCOVO...

11-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

Św. Jozafat Kuncewicz - znak dla Polski…

Święty Jozafat Kuncewicz – znak dla Polski Zwycięstwo pod Chocimiem 11 listopada 1673 r. i duchowa świeca niepodległości     /  tekst red. Renaty Kopeć, specjalnie dla portalu Katolickie Słowo Dziennikarzy - III...

11-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

OJCIEC ŚWIĘTY LEON XIV OGLOSIL ŚW. Johna…

PAPIEŻ LEON XIV OGŁOSIŁ ŚW. JOHNA NEWMANA DOKTOREM KOŚCIOŁA I WSPÓŁPATRONEM ŚWIATA EDUKACJI 1 listopada 2025 18:40/w KościółRadio Maryja Ojciec Święty przewodniczył w sobotę Mszy świętej dla uczestników Jubileuszu Świata Edukacji w Watykanie. Podczas...

01-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

Inicjatywa polskich Biskupów zasługiwała…

Łk 6,37: "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone." Kol 3,13: "Przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw...

01-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

Św. Jozafat, czyli soft power Kościoła w…

  II tekst o św. Jozafacie z cyklu autorskiego red. RENATY KOPEĆ   / na wyłączność Ksd, powielanie tylko za zgodą Autorki/     Św. Jozafat, czyli soft power Kościoła w praktyce "   Święty Jozafat...

22-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej

KORYTARZ HURAGANÓW - czyli blisko do Na…

Rzymian 13:1-7: „Każdy niech będzie poddany władzom zwierzchnim. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały przez Boga ustanowione. Oddajcie każdemu to...

17-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej

13.X.2025 godz. 11,oo w Niepokalanowie …

W sanktuarium Matki Bożej oraz św Maksymiliana Kolbego w Bazylice Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie 13 października, w dzień fatimski w kolejną rocznicę ostatniego objawienia fatimskiego) o godz. 11 odbędzie...

07-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej