Strona główna
Czy TSUE uszanuje autonomię Kościoła?
„Księga chrztów nie jest listą członków organizacji. Jest świadectwem wydarzenia, które rzeczywiście się dokonało”.
To zdanie dobrze oddaje istotę sprawy, którą zajmuje się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-12/25 Bisdom Gent. Chodzi o pytanie, czy przepisy RODO mogą zobowiązać Kościół katolicki do usunięcia danych dotyczących chrztu z ksiąg parafialnych.
Sprawa zaczęła się od osoby ochrzczonej w dzieciństwie, która po latach wystąpiła z Kościoła i zażądała usunięcia wszystkich informacji o chrzcie. Diecezja nie wykreśliła wpisu, lecz zamieściła adnotację o wystąpieniu z Kościoła.
I tutaj pojawia się pytanie znacznie ważniejsze niż sama kwestia ochrony danych: czy prawo państwowe może nakazać Kościołowi zmianę sposobu, w jaki przechowuje i interpretuje własne świadectwa religijne?
"Pan błogosławi dom sprawiedliwych". Między Stalinem a Dulkiewicz i wielu innych
Łukasza 11:21 – „Gdy silny, dobrze uzbrojony człowiek strzeże swojego domu, to jego mienie jest bezpieczne”.
Psalm 127:1 – „Jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzą się ci, którzy go budują. Jeśli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie”.
Przysłów 3:33 – „Przekleństwo Pana jest na domu bezbożnego, lecz błogosławi On mieszkanie sprawiedliwych”.
I znowu nie wiem od czego zacząć, dzieje się tyle. ![]()
Spróbujmy tak: na stacji paliw w Waldenburgu (przepraszam: Wałbrzychu), w walce o tańszą benzynę pobili się policjanci po cywilnemu. Patrol który przyjechał na miejsce awantury nie zabezpieczył filmów z kamer i miał nakłaniać obecnych w trakcie zajścia, by nie składali doniesienia w tej sprawie. Generalnie zresztą to nic szczególnego bo ludzie biją się po pyskach także przy butelkomatach, nihil novi więc.
Czytaj więcej: "Pan błogosławi dom sprawiedliwych". Między Stalinem a Dulkiewicz i wielu innych
Terlikowski nowym rzecznikiem MEN?
Tomasz Terlikowski – dawniej jeden z najbardziej rozpoznawalnych katolickich publicystów, autor książek o świętych i Kościele – w sprawie religii w szkole brzmi dziś coraz bardziej jak społeczny rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej.
List otwarty SKŚ do minister edukacji Barbary Nowackiej
z uwagą przyjęliśmy Pani komentarze do oświadczenia Prezydium Konferencji Episkopatu Polski „Młody człowiek zasługuje na więcej”. Trudno jednak zgodzić się z przedstawioną przez Panią interpretacją stanowiska biskupów.
W szczególności sprzeciwiamy się stwierdzeniu, że biskupi domagają się „przymusowej katechezy”. To nieprawda.
Czytaj więcej: List otwarty SKŚ do minister edukacji Barbary Nowackiej
GŁUPOTA W BIBLII?
_.-'''''''-._ .' ________ '. / / \ \ | | HOLY | | | | BIBLE | | | | ________| | \ \ / / '. '--------' .' '-.________.-' |||||| |||||| ||||||
@AI
„Jak pies wraca do swoich wymiocin, tak głupiec powtarza swoje głupstwa” (Prz 26,11).
„Głupstwo Boże jest mądrzejsze od ludzi, a słabość Boża silniejsza od ludzi” (1 Kor 1,25).
Nie zaczniemy tego tekstu od „work in progress” czy „this is complication”.
Nie dość tego nie pisze go AI, tylko ja skromny „wyrobnik winnicy”.
A więc start – rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, na trybunie w Warszawie brak premiera (podobnie jak w czasie rocznicy Powstania Warszawskiego). W Gdyni bliżej do domu i nie powinni gwizdać. Nieobecny także (jw.) „Wołodia”. Tu nie ma zdziwka, jego ideologiczni przodkowie dostali w 1920 solidny łomot. Nie ma czego czcić, wręcz przeciwnie musi mu być potwornie głupio, wręcz powinien się wstydzić ! Nie było też ministra sprawiedliwości, który ostatnio brylował podczas ukraińskich obchodów w Warszawie.
Impreza Boża !
Pan Tomasz Sypniewski przesłał dla KSD rozmowę z dwiema studentkami, Anią i Małgosią, które wyruszyły pieszo z Warszawy na Jasną Górę. Pisze we wstępie tak:
Wakacje kojarzą się z odpoczynkiem, oderwaniem od codziennych obowiązków i zmianą dotychczasowego rytmu życia. Czy jednak w tym wszystkim można zrobić sobie również wakacje od Boga? Czy relacja z Nim może zosta zawieszona na czas urlopu, wyjazdów i letnich przygód?
To pytanie stało się punktem wyjścia do mojej rozmowy z Anną Czechowicz i Małgorzatą Laskowską, zeszłorocznych maturzystek IX LO w Warszawie, w którym pracuję. Dziewczyny – dziś już studentki – część swoich wakacji postanowiły przeznaczyć na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. Nie chciałem jednak kolejnego tekstu o tym, że młodzi powinni się modlić, chodzić do kościoła czy angażować w życie religijne. Chciałem po prostu zapytać je, co same odkryły, kiedy zdecydowały się ruszyć w drogę.
Ta rozmowa szybko okazała się opowieścią nie tylko o pielgrzymowaniu. Jest w niej pytanie o to, czym dla młodego człowieka jest wiara, wspólnota, modlitwa i relacja z Bogiem. Jest też doświadczenie zmęczenia, prostoty, wzajemnej pomocy i radości, której czasem paradoksalnie łatwiej doświadczyć wtedy, gdy człowiek ma mniej – mniej wygód, mniej rzeczy i mniej czasu dla siebie.
Być może właśnie wakacje są dobrym momentem, żeby o tym wszystkim pomyśleć. Nie po to, by dokładać sobie kolejny obowiązek, ale żeby sprawdzić, czy wśród wszystkich wakacyjnych planów nie zgubiliśmy Kogoś, kto powinien pozostać ich częścią.
Pierwotnie rozmowa została przygotowana dla Katolickiej Agencji Informacyjnej. KAI nadała materiałowi formę artykułu, wybierając i skracając fragmenty rozmowy. Skrócone wersje materiału ukazały się następnie również na portalach „Niedzieli” i Onetu.
Dzięki uprzejmości redakcji Katolickiego Słowa Dziennikarzy mogę natomiast opublikować rozmowę w jej pełnej, pierwotnej formule. Bez skrótów i bez wybierania tylko najbardziej efektownych fragmentów. Oddaję głos Ani i Małgosi – młodym kobietom, które na początku dorosłego życia postanowiły na 10 dni zmienić wakacyjny wypoczynek w drogę.
Zapraszam do lektury.
Tomasz Sypniewski
PROŚCIE O POKÓJ...!
„Nad rzekami Babilonu – tam siadaliśmy i płakaliśmy, gdyśmy wspominali Syjon. [...] Jeśli zapomnę ciebie, Jeruzalem, niech uschnie moja prawica!” (Ps 137,1.5).
„Proście o pokój dla Jeruzalem: Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują! Niech będzie pokój w murach twoich, a dostatek w pałacach twoich!” (Ps 122,6-7).
„Starajcie się o pomyślność miasta, do którego was zesłałem na wygnanie, i módlcie się za nie do Pana, bo od jego pomyślności zależy wasze szczęście.” (Jeremiasz 29.7)
Kilka dni temu kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. W jednej z wiodących telewizji próżno szukać słowa „Niemcy”, sporo plwocin za to. Na uroczystościach nie ma: Premiera RP (to standard zresztą), męża pani Anny z Chobielina. Jest za to „ministra” Kultury i … kładąca pod pomnikiem „Gloria Victis” (zdaje się) wieniec z szarfą w barwach Indonezji. Nie było też Ministra Obrony Narodowej i co mnie akurat wcale nie dziwi „Wołodii”, pełniącego funkcję Marszałka Sejmu, którego zastąpiła Monika Wielichowska. Tak ta z Dolnego Śląska, kojarzycie pewno, powódź, Kłodzko i te sprawy … nie było nikogo innego przecież. W normalnym państwie po formacjach, które wymienieni reprezentują już dawno nie byłoby nawet śladu w polskim życiu politycznym i społecznym. Ale są i partie i oni. Nie dość tego, na Nasze nieszczęście, mają się zupełnie nieźle. Ślady po stratach elit w Powstaniu i wcześniej w „Katyniu”, a potem w Polsce Ludowej ? Bardzo możliwe ! Warto więc podkreślić dzisiaj ten monumentalny wręcz wielki „szacunek” przez tych, którzy rządzą, dla własnej dramatycznej jakże historii. A potem się wszyscy dziwią, że z Nas kpią i olewają, „Króla Europy” wsadzają do pocztowego w drodze do Kijowa, wykluczają na życzenie Ukraińców z koalicji antybalistycznej i każą władczym gestem spadać na bambus, co tenże bez słowa sprzeciwu wyjkonuje. Kto szanuje tych, którzy sami siebie nie szanują !? Dzięki Bogu jest Pan Prezydent. „Nawrocki” jak mówią z pogardą, sami na nią zasługując, bo ani wiedzą, kulturą osobistą ani umiejętnościami kontaktu z „normalnymi ludźmi” i zrozumieniem interesów Polski nie są w stanie facetowi dorównać, mogą tylko opluskwiać, pluć i obrażać.
1 SIERPNIA, POLACY POLAKOM, obrazy, jakie widzę do dziś
na dzień 1 Sierpnia. Powstanie Warszawskie.
Dziś 1 Sierpnia. Od świtu myślę o mojej Mamie , zaczęło się, syreny, strzały - nie było komórek, radia i tv i nikt jeszcze nie wie co sie dzieje i co ma byc dalej …potem głęboka cisza ktoś z sąsiadów na klatce krzyczy „Powstanie!!!” A ona karmi synka, co ma 3 tygodnie, tez nie wie jak gdzie co będzie. A TO będzie już zaraz !
Czytaj więcej: 1 SIERPNIA, POLACY POLAKOM, obrazy, jakie widzę do dziś
Kłębowisko ambicji - byłem i widziałem ! nowy tekst red Piotra Łysakowskiego z okazji 22 Lipca
Księga Rut 1:16: „Dokąd ty pójdziesz, i ja pójdę, i gdzie ty zamieszkasz, i ja zamieszkam; lud twój — lud mój, a Bóg twój — Bóg mój.”
Przypowieści 3:3-4: „Niech nie opuszczają cię łaska i wierność; przywiąż je sobie do szyi, zapisz je na tablicy swego serca.”
„Konwent Świętej Katarzyny”, pamiętacie ?
Ja pamiętam, nawet kiedyś byłem „na miejscu” i widziałem. Kłębowisko nieuzasadnionych i przerośniętych ambicji, bez jakiegokolwiek pokrycia. Jaki był skutek ? Długotrwałe rządy cwaniaczków i malwersantów, dbających tylko o swoje interesiki. Polska, niewykorzystująca swoich naturalnych i przypisanych przez opatrzność możliwości. W dołku przez lata. Egzystująca gdzieś na marginesie, lekceważona i wykorzystywana. „Najzabawniejsze” w tym wszystkim jest to, że równocześnie wmawiano Nam wszystkim, że jesteśmy potęgą, z którą liczą się możni tego świata. Innymi słowy prawie tak jak później ta historia z „zieloną wyspą”, nikt nie zauważył, że była to tonąca „wyspa”, (kolor nie był aż tak istotny, a na pewno nie był „zielony”). Odpowiadało to Państwu ? Dziś mając oponenta, postać znaną, prawie na „deskach” zaczyna się napierniczanka.












