Blog KN

Krzysztof Nagrodzki - Z listów do przyjaciół. I znajomych. Zbiorówka ze śpiewakami uniwersalnymi w tle

Czytam właśnie (już sporadycznie) pewien tygodnik - do nabywania którego egocentrycznie - przyznaję, ongiś Cię namówiłem - i zaczynam rozumieć, dlaczego Twoja wiedza jest nieadekwatna do naturalnych możliwości kojarzenia.

Zatem z kolei uparcie nalegam na dalszą dywersyfikację źródeł informacji. I pewnego dystansu. Wtedy przekonasz się, że łatwiej obiektywizować fakty, odkrywając się od narosłych nawyków a wyglądając po prostu przez okno J. Trudniej od zaleceń, fakt…

Najlepszym przykładem jest chociażby owa nieszczęsne przywiązanie do extra-twardość i wybuchowości rosyjskich drzew, tnących potężne metalowe dźwigary, aby potem je ciskać WSTECZ.
A propos - myślisz, że świat już na amen zostanie z niepodważalną wiedzą o wyższości brzóz nad dźwigarami aeroplanów ? I zostanie to wpisane do podręczników i tabel wytrzymałości materiałów ? :-)

Wracam – mimo deklaracji - do tego tematu, ponieważ uznałem, że nie wypada pozostawiać bez odpowiedzi kolejnych zaczepek. Ale dajmy już spokój nowatorstwu w odkrywaniu czy interpretowaniu wzorów fizycznych i matematycznych.

Tym bardziej, że mamy nieco bieżączki.

Na przykład - wasz prominentny towarzysz z PZPR-u C. twierdzi, że chętnie uczestniczyłeś w ,,antysemickiej nagonce 68 roku z tysiącami zwykłych Polaków”.
Ale was wydał!
Bo ja nie uczestniczyłem.
Ani nikt „z tysiąca Polaków”, których znałem.

Fakt, że oglądałem z okna biblioteki uniwersyteckiej w Łodzi - w której wówczas zajmowałem się koniecznym pogłębianiem zawodowej wiedzy - zdarzenie z tego cyklu, ale nie dostrzegłem tam ani semitów, ani antysemitów, jeno młodzież i okrążający ją, przywieziony aktyw „robotniczy”. Ekscesów nie było, ponieważ łódzcy studenci rozeszli się na wezwanie „w imieniu prawa”, wyemitowane przez przybyłą dodatkowo milicję.

No dobra, nie chcesz się przyznać do partyjnego antysemityzmu (chociaż w kolejnych okresach partyjnych dyrektyw bywało różnie…), to chociaż powiedz dlaczego chcieliście rozwalić stocznie i gospodarkę morską? Mam na myśli okres SLD i Platformy.

Jeżeli jasno tego nie wyłożysz, to będę musiał wierzyć, iż wasi wszelkich odmian chodzą do polityki, żeby się nachapać, a nasi idą mając już dorobek z własnej pracy. Ot, różnica...
Wiara to wiara!

Dlatego należy wierzyć, że Litwinienko i inni sami struli się myślami, iż sprzeniewierzyli się aktualnej władzy! Radzieckiej…pardon - rosyjskiej władzy!

Na koniec tej części dwie odpowiedzi na Twoje uwagi:
- Co do degradacja Hermaszewskiego przyznaje, że uważam to za rewolucyjne oszołomstwo.
- A Jaruzelski?... Nie wiem… Gdyby prawdą było, że Czerwona Armia miała przyjść z „bratnią pomocą”, nie miał wyboru.

                                                                      ***

Ongiś oglądaliśmy prześmiewczy film Stanisława Bareji „Mis”, w którym padała ochotnicza, entuzjastyczna deklaracja: „Ja wam zawsze wszystko wyśpiewam” (zob. np. https://www.youtube.com/watch?v=dis-kJzTHNg)
Mijają lata, filmy, aktorzy, piosenki, śpiewacy, partytury i dyrygenci… Wiecznotrwałość natomiast okazuje - na estradach krajowych i objazdowych – np. w Brukseli - partytura zaśpiewu według aktualnej mody. Geny zobowiązują. A może i prowadzący…

Tak czy siak, model osobnika wytresowanego i niekłopotliwego w hodowli ( po niemiecku - Plegeleicht), staje się popularny na wszelkich postępowych wystawach i pokazach.

Wspomniałem o Brukseli, ponieważ to nazwa aktualnie wskazywanego centrum - aczkolwiek wtajemniczeni (również w spiskowe teorie dziejów) wskazują inne azymuty… Ale nie o tym teraz, ponieważ goni nas okrutna bieżączka związana szczególnie z traumatycznymi dla wielu datami marcowymi. Dlatego jeszcze raz o tym.

Jak to wyglądało w odbiorze szarego obywatela pisałem już poprzednio, tytułując: „Pojękliwe konstatacje postępu” (http://www.katolickie.media.pl), dlatego teraz jeno podkreślę, że ówczesna opcja „chamów” (czy „natolińczyków”) wygrała częściowo z „żydami” (czy „puławianami” - tak to się wonczas klasyfikowało), aby po wykonaniu (nieuświadamianego?...) zadania dostarczenia walczącemu o trwanie Izraelowi i diasporze posiłków, ponieść i tak w efekcie konieczność regulowania dziwnych rachunków. I tak to jest, kiedy księgowością zawiadują usłużni w zapiskach według dyrektyw, kto i ile „Winien” a kto „Ma”. Za co winien – to już sprawa geniuszu owych księgowych…

Przypomnę jedynie kluczową - jak się wydaje - ocenę ówczesnych dramatów i dylematów wyjazdowych Żydów z Polski (chociaż nie tylko): >>Miast zasilić krzepnące państwo Izrael, w obronie przed siłami arabskimi wspieranymi przez ówczesną Moskwę, miast rzucić się na południe, wielu wybrało zupełnie inny kierunek za otwartymi drzwiami... Inny azymut ucieczki ( a może dalszego wykonywania zadań służbowych?...), ucieczki od ew. pytań – stawianych przez mniej już swoich prokuratorów. Dociekań o udział w okresie tzw. błędów i wypaczeń, jako srogie ramię partii komunistycznej zwanej, dla niepoznaki, robotniczą (PZPR.) I dla owego azymutu trzeba było stworzyć ideologię >>antysemityzmu”<< .
I za to zmusza się do kajania dzisiejszą, zupełnie inną – jak się wydaje – Polskę.

Jak się wydaje - ponieważ proces uzdrawiania państwa, a szczególnie narodu, przywracanie do mocnego trwania w cywilizacji łacińskiej, wierności Bogu i Jego wskazaniom jest procesem. A przez nasz kraj płyną różne wskazania i tony bieżączki, wypływające z antychrześcijańskich, antykatolickich central, o różnym stopniu nasycenia wiedzą, komu w ostatecznym efekcie służą… Ale ten zaśpiew prowadzi na manowce i zatracenie.

Dlatego powtórzę:
„Stoimy w obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżywała ludzkość (…) Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem i anty-Kościołem, Prawdą i anty-Prawdą, Ewangelią a jej zaprzeczeniem (…) jest to czas próby (…) w pewnym sensie test na dwutysiącletnią kulturę i cywilizację chrześcijańską, z wszystkimi jej konsekwencjami; ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów” (Kardynał Karol Wojtyła).

-------------------------
Tekst znalazł się również przez jakiś czas na portalu wpolityce.pl, w przesłanej tam skróconej wersji ("Śpiewacy uniwersalni"- https://wpolityce.pl/polityka/386405-spiewacy-uniwersalni)

 Za: www.katolickie.media.pl

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki - Z listu do przyjac…

Tym razem Kolego wypłyńmy na szerokie wody tutejszego i światowego postępu i załatwmy zaległości zbiorowo. Będą jak zwykle powtórzenia, do których mnie często zmuszasz nawrotami i chadzaniem w tzw. zaparte.

21-04-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Mianowanie na „ant…

Przyznaję - to już chodziło kilka lat temu, ale skoro ponownie wracasz Koleżanko do tych oskarżeń (Centrala każe?...)- przypomnijmy sobie.

15-04-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Zapraszamy na II Rzeszowski Bieg Trzeźwo…

Szczęść Boże Zapraszamy 1 maja br. do udziału w II Rzeszowskim Biegu Trzeźwości im. ks. Franciszka Blachnickiego. Organizatorami są: Katolickie Stowarzyszenie TABOR, Diecezjalne Duszpasterstwo Trzeźwości, Ruch Światło – Życie i Domowy...

10-04-2018 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Prostota i prostac…

Tak, to czasami bywa mylące. Ale nie aż tak bardzo, żebyśmy mieli alibi. Zatem spróbujmy raz jeszcze jakoś to ułożyć: Prostota to

07-04-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Pomiędzy „Hosanna…

Czy można nazwać krańcowe rozpiętości naszych ocen i decyzji poszukiwaniem egzystencjalnym, czy raczej uleganiem sezonowym „modom” światopoglądowym, lansowanym i narzucanym przed tutejszych akwizytorów, ogarniętym i zatrudnionych przez ukrytego, złowrogiego szefa…

30-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Wziątki polityczne

Nie Koleżanko, wiara nie jest li tylko sprawą prywatną. Z niej bowiem rodzą się idee, decyzje, postawy, czyny, oddziaływanie na rodziny, na społeczeństwo, na narody, na państwa.Ale przede wszystkim –...

25-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Z listów do przyja…

Czytam właśnie (już sporadycznie) pewien tygodnik - do nabywania którego egocentrycznie - przyznaję, ongiś Cię namówiłem - i zaczynam rozumieć, dlaczego Twoja wiedza jest nieadekwatna do naturalnych możliwości kojarzenia.

18-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

 Nie, nie, nie mam satysfakcji z bólu bliźnich, jeno konstatuję fakt z nadzieją, że to doświadczanie zrodzi mądrość. A przynajmniej zwielokrotni szanse.

11-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Spiski, spiski, sp…

Ale się narobiło! Polska i Polacy to czołówka spisku antysemitów. Tak przynajmniej ktoś mógłby sądzić, gdyby łykał jeno głupawki serwowane w mediach postępu. Również światowego.

03-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

 - Chroniczne !? Ano sam sprawdź i zastanów się, czy to o czym pisałem cztery lata temu: „Falowanie bieżączki”(1), „Drżączki bieżaczki (2), albo trzy lata wstecz w liście „Gorączki bieżączki”(3)...

23-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Człowiek, który w ekspresyjnej wypowiedzi, w rozdygotaniu polemicznym nie kojarzy, iż w dwu wypowiadanych po sobie zdaniach drugim przeczy pierwszemu - to osobnik specjalnej troski. Zatem powinien podlegać leczeniu a...

18-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Zmiana od dawna zaklepanej nazwy: „Polskie obozy koncentracyjne/zagłady” na zgodne z prawdą: „Niemieckie, nazistowskie obozy” nie wywołała negatywnej reakcji w Niemczech - to było oficjalne godne przyjęcie. Zaskoczył natomiast rezonans...

13-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Interesy, interesy…

Trynd zależy od sezonu. Trzeba ścigać elementy antyproletariackie – się ściga; antysocjalistyczne – owszem; syjonistyczne - a jakże; ogólnie wsteczne – obowiązkowo; antysemickie – z gorliwością. Jeno recydywne antypolonizmy w...

05-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Antysemityzm na za…

- Ciągłe wciskanie, boć jakiś czas temu mieliśmy już okazję do zastanawiania się nad stanem lewych organizmów, a dokładniej osłabionych wobec rzeczywistości intelektów, kupujących i sprzedających byle co.

03-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy